Chiny jednak dołączą do sił pokojowych w Ukrainie? Pekin sonduje Europejczyków w Brukseli

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 marca 2025, 08:45
Chiny, armia, wojsko
Chiny jednak dołączą do sił pokojowych w Ukrainie? Pekin sonduje Europejczyków w Brukseli/shutterstock
Choć jakiś czas temu wydawało się to niemożliwe, to wiele wskazuje na to, że Chiny jednak zastanawiają się nad udziałem w ewentualnych siłach pokojowych w Ukrainie - wynika z doniesień "Welt am Sontag". Gazeta powołuje się na swoje unijne źródła dyplomatyczne, które twierdzą, że Pekin badał w ostatnim czasie w Brukseli, czy taki krok ze strony Chin byłby pożądany przez Europejczyków. Krok taki zwiększyłby też akceptację Rosji dla obecności sił pokojowych w Ukrainie - dodaje gazeta.

Chiny w "koalicji chętnych"?

Według kręgów dyplomatycznych w Brukseli "włączenie Chin do koalicji chętnych mogłoby potencjalnie zwiększyć akceptację Rosji dla obecności sił pokojowych w Ukrainie". W każdym razie sprawa jest "delikatna" - komentuje w sobotę portal niemieckiej gazety.

Komunistyczne władze Chin deklarują neutralną postawę wobec rozpętanej przez Rosję wojny na pełną skalę przeciwko Ukrainie; inwazję nazywają "kryzysem na Ukrainie". Jednocześnie nie potępiły rosyjskiej agresji, czy zaangażowania północnokoreańskich żołnierzy do walki na froncie, a także sprzeciwiają się sankcjom nakładanym na Rosję. Między Pekinem a Moskwą doszło także do zacieśnienia współpracę w wielu dziedzinach, m.in. militarnej, w tym również w ramach wspólnych manewrów wojskowych.

Szczyt w Paryżu

Niemiecki portal przypomina, że prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że kolejny szczyt krajów wspierających Ukrainę odbędzie się w przyszłym tygodniu. "W przyszły czwartek organizujemy szczyt koalicji chętnych" – poinformował Macron po posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli 20 marca. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski również weźmie udział w szczycie w Paryżu - dodał francuski przywódca.

Zarówno Macron, jak i brytyjski premier Keir Starmer są gotowi do rozmieszczenia w Ukrainie oddziałów pokojowych ze swoich krajów w przypadku zawieszenia broni między Moskwą a Kijowem, ale ten pomysł Rosja do tej pory zdecydowanie odrzucała - pisze "Welt". Rząd brytyjski oświadczył, że oczekuje, iż ponad 30 krajów przyłączy się w takiej czy innej formie do "koalicji chętnych".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj