Przełamane tabu niemieckiej polityki. Tematy z pubów, czy klubów sportowych trafiły do telewizyjnej debaty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 kwietnia 2024, 17:26
AfD
AfD popiera coraz więcej Niemców/ShutterStock
Czołowy kandydat partii CDU w wyborach w Turyngii Mario Voigt zmierzył się w debacie telewizyjnej z landowym liderem prawicowej AfD Björnem Hoecke. Nikt przed nim nigdy się na to nie odważył. Voigt przełamał tabu, zauważają media. Zwracają też uwagę, że Hoecke nie mógł powstrzymać podziwu dla Putina.

"Istniało kiedyś tabu, które mówiło, że pod żadnym pozorem nie należy rozmawiać z politykiem AfD Björnem Hoecke. Zwłaszcza będąc czołowym politykiem partii demokratycznej. Czołowy kandydat CDU w Turyngii Mario Voigt przełamał to tabu w czwartkowy wieczór w telewizyjnym pojedynku na kanale informacyjnym WELT", pisze portal dziennika "Berliner Zeitung".

Nowe otwarcie w niemieckiej polityce

"Niektórym widzom mogły przypomnieć się amerykańskie programy talk-show, takie jak te na konserwatywnym kanale Fox News". Być może "tym razem dawka Fox News przysłużyła się krajowi". Po raz pierwszy w debacie "zderzyły się stanowiska, które kategorycznie się wykluczają, ale są codziennie prezentowane w pubach, klubach sportowych, klubach strzeleckich i miejscach pracy".

Był to pojedynek, "w którym paneliści oczerniali się nawzajem, przerywali sobie i monologowali". Ale był to również "niezbędny początek rozmowy" o tym, dlaczego tak wielu ludzi głosuje na AfD - "z jednym z najbardziej radykalnych polityków tej partii", uważa "Berliner Zeitung".

Szef AfD zaślepiony dezinformacją

Portal dziennika "Bild" zwraca uwagę, że podczas debaty Hoecke nie skrytykował Putina. "Rosyjski dyktator i podżegacz wojenny jest racjonalnym człowiekiem", powiedział polityk AfD. Według niego Putin nie chce wojny z NATO, ponieważ wie, że NATO ma przewagę militarną. "Wierzę, że Rosja chce pokoju", dodał.

"Godne uwagi jest to, czego Hoecke nie powiedział. Nie skrytykował Putina za inwazję na Ukrainę. Zamiast tego człowiek AfD ubolewał nad umieraniem na linii frontu. Tak jakby rosyjscy i ukraińscy żołnierze spotkali się tam przypadkiem", zauważa "Bild".

"Hoecke nie wypowiedział ani jednego krytycznego słowa na temat brutalnej kampanii podboju Putina". Wręcz przeciwnie: z jego punktu widzenia "ci, którzy dostarczają broń, nie chcą pokoju, chcą wojny". Prosty fakt, kto rozpoczął wojnę - Putin - nie przeszedł przez usta polityka, czytamy.

Niemcy "częścią" Rosji

Politolog Thomas Jaeger z Uniwersytetu w Kolonii powiedział "Bildowi", że "tylko ktoś, kto jest całkowicie zaślepiony lub szerzy rosyjską dezinformację, może powiedzieć, że Rosja chce pokoju". Jaeger ostrzega, że "Hoecke myśli kategoriami rosyjskimi i widzi Niemcy w rosyjskiej strefie wpływów".

Wybory do landtagu Turyngii odbędą się we wrześniu. Według opublikowanego w marcu sondażu stacji MDR AfD ma największe poparcie - rzędu 29 procent. Na drugim miejscu jest CDU z 20 procentami.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj