Niemcy wejdą w "ogromny spór z Polską"? Ekspert alarmuje: Plan Merza ws. migracji jest absurdalny

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
13 lutego 2025, 08:00
Granica polsko-niemiecka
Niemcy wejdą w "ogromny spór z Polską"? Ekspert alarmuje: Plan Merza ws. migracji jest absurdalny/ShutterStock
Możliwe, że w relacjach polsko-niemieckich rośnie duży problem, który może wywrócić stosunki Warszawy z Berlinem. Chodzi o propozycje kandydata CDU/CSU na kanclerza Niemiec Friedricha Merza dotyczące spraw migracji. Ekspert do spraw migracji Gerald Knaus uważa, że plan Merza jest "absurdalny", zaś jego wdrożenie byłoby "wielkim błędem", co może znacznie pogorszyć relacje Niemiec z Polską.

Plan Merza "absurdalny"

Pięciopunktowy plan, przedstawiony pod koniec stycznia w Bundestagu przez Merza, „jest absurdalny” – ocenił Knaus w środę podczas spotkania z dziennikarzami zagranicznymi w Berlinie.

„Kontrole graniczne nie mają sensu, chyba że zbuduje się płot. Polacy to zrobili. Ale CDU nie chce stawiać zapory” – powiedział naukowiec, założyciel Europejskiej Inicjatywy Stabilności (ESI). „To wszystko nie będzie działać, chyba że chadecy pójdą na współpracę z Alternatywą dla Niemiec (AfD)” – podkreślił.

"Nie do zrealizowania"

Knaus skrytykował też pomysł odsyłania z granicy niemieckiej wszystkich cudzoziemców bez dokumentów uprawniających do wjazdu, nawet tych, którzy chcieliby wystąpić o azyl. „To jest nie do zrealizowania, zarówno prawnie, jak i praktycznie, a poza tym oznaczałoby koniec strefy Schengen” - wyjaśnił. Jego zdaniem CDU dobrze zdaje sobie sprawę, że nie zrealizuje tych propozycji.

„Sąsiedzi nie będą kooperować z władzami niemieckimi” – powiedział Knaus. Jak dodał, rozmawiał o tym z przedstawicielami Austrii, którzy oświadczyli, że jeżeli Niemcy zaczną im odsyłać migrantów, „złożą skargę albo odbiorą (migrantów), a oni następnego dnia znów znajdą się w Niemczech”.

„To, co proponuje Merz, nie jest dobre dla Polski”

Realizacja propozycji oznaczałaby „ogromny spór z Polską” - ostrzegł ekspert. Jak zaznaczył, władze przygranicznych miast są już teraz niezadowolone z powodu kontroli tymczasowych na granicy. „Koszt jest wysoki. Powodem, dlaczego stałych kontroli granicznych nie wprowadziła Szwajcaria, są właśnie wysokie koszty, także ekonomiczne - wyjaśnił. „To, co proponuje Merz, nie jest dobre dla Polski” – ocenił.

Niemcy muszą wypracować rozwiązania zgodne z prawem

Knaus zarzucił niemieckim chadekom, że w kampanii wyborczej przejęli hasła AfD mówiąc, że wszystko, co wydarzyło się w minionych 10 latach w polityce migracyjnej, było złe i że konieczny jest radykalny zwrot. CDU i CSU nie przedstawiły jednak żadnej realistycznej propozycji.

Zdaniem eksperta przyszły niemiecki rząd - wszystko jedno czy będzie to koalicja CDU/CSU z SPD, czy też potrzebny będzie jeszcze inny partner - musi wypracować pragmatyczne rozwiązania, które są zgodne z prawem europejskim i szybko przyniosą wyniki.

Ostrzegł, że fatalna byłaby powtórka sytuacji z Austrii, gdzie demokratyczne partie nie potrafiły się porozumieć, na czym skorzystała skrajna prawica. „AfD jest skrajnie niebezpieczna, dąży do rozbicia CDU. Jej celem jest niedopuszczenie do powstania koalicji partii demokratycznych” – powiedział.

Nowa umowa z Turcją

Zdaniem Knausa, Niemcy powinny zawrzeć nową umowę z Turcją jako bezpiecznym krajem trzecim, co umożliwiłoby odsyłanie tam Syryjczyków i Afgańczyków. Taka umowa zawarta w 2016 roku, doprowadziła w ciągu trzech lat do radykalnego spadku liczby migrantów. Podobne umowy powinna zawrzeć UE z krajami Afryki Północnej. Przyznał, że takie rozwiązanie Niemcy blokowały dotychczas z powodów ideologicznych.

Ekspert zaproponował ponadto radykalne przyspieszenie rozpatrywania wniosków o azyl od osób z krajów uznawanych za bezpieczne, np. z Gruzji, co miałoby zniechęcić innych obywateli tych państw. Deportacja z Niemiec powinna objąć cudzoziemców stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Pakt o migracji niewiele zmieni

Odnosząc się do Paktu o migracji i azylu, Knaus powiedział, że pakt „wejdzie w życie, ale niewiele zmieni”. Istotą paktu jest - jego zdaniem - relokacja uchodźców. „Kraje zgodziły się na ten pakt, dobrze wiedząc, że nic się nie stanie. Negocjatorzy byli zmęczeni i uznali na koniec, że porozumienie jest lepsze od fiaska” – tłumaczył. Według niego pakt jest niepotrzebny, natomiast w unijnym prawie trzeba zmienić zapis dotyczący bezpiecznych krajów trzecich.

Obecnie odesłanie migrantów możliwe jest tylko wtedy, gdy deportowany ma osobiste związki z tym krajem, co - w opinii Knausa - uniemożliwia deportacje. Przepis ten przeforsowały wbrew innym krajom, w tym Polski, Niemcy. Komisja Europejska ma w marcu zaproponować zmiany. „Ta debata powróci po wyborach w Niemczech” – zapowiedział Knaus.

Najbliższe cztery lata będą - jego zdaniem - najgroźniejszym momentem dla UE od rozpoczęcia integracji w 1955 r. „Jawni przeciwnicy UE mają teraz sojusznika w Białym Domu” – podkreślił. Kluczowym krajem, a równocześnie piętą achillesową są Niemcy.

„Gdyby AfD doszła do władzy, byłby to koniec Unii” – ostrzegł Gerald Knaus.

Jacek Lepiarz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj