Rosjanie zbudowali łagier w Afryce. To żyła złota dla Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lutego 2026, 10:51
[aktualizacja 18 lutego 2026, 08:30]
To Wagner
Rosjanie zbudowali łagier w Afryce. To żyła złota dla Putina/Telegram
Kopalnia złota w Ndassimie w Republice Środkowoafrykańskiej przynosi Rosjanom setki milionów dolarów zysku rocznie. Najemnicy z Grupy Wagnera zrobili z niej łagier-twierdzę i otoczyli polami minowymi. Miejscowi pracują tam za głodowe stawki w fatalnych warunkach – za wykroczenia grozi im śmierć.

Kopalnia złota przynosi Rosjanom setki milionów dolarów rocznie

Ndassima znajduje się w centralnej części Republiki Środkowoafrykańskiej, niemal 300 km na północny wschód od stolicy kraju, Bangi. To kompleks składający się z sześciu kopalń złota i rafinerii. Od 2020 r. kontrolują go rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera za pośrednictwem fasadowej firmy Midas Resources, objętej sankcjami USA.

Kopalnia w Ndassimie
Kopalnia w Ndassimie

Rosjanie inwestują w rozbudowę kompleksu. W 2023 r. rozbudowali zakłady przetwórcze i uruchomili nową kopalnię odkrywkową.

Według waszyngtońskiego think tanku Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) kopalnia może przynosić Kremlowi ponad 290 mln dolarów rocznie. Jej zasoby wyceniane są na ponad 1 mld dolarów.

Kopalnia złota w Ndassimie
Kopalnia złota w Ndassimie

Kopalnia w środku zaminowanego lasu. Robotnicy dostają grosze

Ndassima to perła w koronie rosyjskich przedsięwzięć w Afryce – przynosi zdecydowanie największe dochody. Dlatego, jak opisuje lokalny serwis Corbeau News, jej teren został otoczony ciężkim ogrodzeniem. Dodatkowo w okalających ją lasach rozmieszczono setki min przeciwpiechotnych.

Obowiązują tam surowe reguły bezpieczeństwa. Wstęp do ufortyfikowanego kompleksu mają wyłącznie pracownicy zrekrutowani i sprawdzeni przez Rosjan. Pracują od godz. 7 do 19, otrzymując dziennie 2 tys. franków CFA, czyli równowartość nieco ponad 3,5 dolara (około 12 zł).

Przyłapani na hałdach są zabijani lub trafiają do kontenera

Kopalnia funkcjonuje jak państwo w państwie. Rosjanie sprawują całkowitą kontrolę nie tylko nad jej terytorium i okolicą, lecz także nad pracującymi tam ludźmi, których traktują jak półniewolników.

Najgorzej kończą robotnicy, którzy próbują przesiewać ziemię na hałdach – "odpadach" z kopalni, w których wciąż znajdują się drobiny złota. Przyłapani na tym są rozstrzeliwani albo zamykani w metalowych kontenerach, służących jako prowizoryczne więzienia.

Po kilku dniach spędzonych w nieludzkich warunkach więźniowie są przewożeni na posterunek podporządkowanej Rosjanom żandarmerii w mieście Bambari, oddalonym od kopalni o około 60 km. Aby odzyskać wolność, muszą zapłacić grzywnę w wysokości co najmniej 100 tys. franków CFA (około 180 dolarów, czyli ok. 640 zł).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj