Doradca Wołodymyra Zełenskiego napisał na Twitterze, że działania Moskwy są związane z dużymi stratami ponoszonymi na Ukrainie, a osoby skazane za przestępstwa nie zasilają szeregów regularnej armii, ale prywatnych firm wojskowych. (https://tinyurl.com/mrx89xpj)

Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) potwierdził 26 lipca, że do sił zbrojnych agresora walczących na Ukrainie rekrutowani są m.in. więźniowie z kolonii karnych. "Rosyjskie dowództwo otrzymało już pełną zgodę od władz w sprawie powoływania więźniów" - przekazano w komunikacie HUR.

22 lipca rosyjska redakcja BBC opublikowała analizę na temat rosyjskich strat podczas wojny. Jak zauważono, na froncie na Ukrainie ginie nieproporcjonalnie wielu żołnierzy z ubogich "republik narodowych" typu Dagestan czy Buriacja. Wiadomo o jedynie 11 zabitych wojskowych z Moskwy, chociaż liczba mieszkańców stolicy stanowi 9 proc. populacji Rosji - podkreślili autorzy opracowania.

W piątek rano ukraiński sztab generalny oświadczył, że od 24 lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji, armia najeźdźcy straciła już około 41 650 żołnierzy, a także m.in. 1792 czołgi, 4032 pojazdy opancerzone, 223 samoloty i 191 śmigłowców.