Dzierżymordy Putina. Jak zrozumieć kulturę strategiczną Rosji?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 marca 2023, 22:27
Kreml, Moskwa
Kreml, Moskwa/Shutterstock
Warto sięgnąć po klasyków opisujących kulturę strategiczną Rosji. Szczególnie do Włodzimierza Bączkowskiego, którego teksty pozwolą uniknąć wyważania otwartych drzwi - pisze Zbigniew Parafianowicz. 

Określenie Włodzimierza Bączkowskiego, zmarłego w 2000 r. dziennikarza i pisarza, mianem sowietologa, byłoby krzywdzące. Autor genialnych tekstów o Wschodzie nie wróżył z fusów oraz nie przeprowadzał analiz, przyglądając się mimice kolejnych genseków. Bączkowski łączył gruntowne wykształcenie humanistyczne z metodą reporterską, aby opowiadać o ZSRR. Jego prace, które powstawały od połowy lat 30. XX w. do początku lat 80. są ponadczasowe. Najnowsze trzytomowe wydanie – „Rosja wczoraj i dziś. Studium historyczno-polityczne”, „Frontem do historii. Pisma prometejskie” oraz „Istota siły i słabości rosyjskiej” – wydane przez Centrum Mieroszewskiego i Ośrodek Myśli Politycznej są lekturą obowiązkową dla tych, którzy chcą zrozumieć wojnę w Ukrainie. Czy szerzej – lepiej poznać kulisy ekspedycyjnej polityki Władimira Putina.

Książki Bączkowskiego pozbawiają złudzeń. Wyprowadzają z pułapek, w które wpędza francusko-niemiecka frakcja kompromisu. Bączkowski – który pisał o Rosji w jej sowieckim wydaniu – daje paletę uniwersalnych narzędzi pozwalających demaskować współczesne mity o tym państwie.

Mit wielkiej siły

Próżno szukać lepszej dekonstrukcji mitu drugiej armii świata niż tej zawartej w eseju „Uwagi o istocie siły rosyjskiej”, opublikowanym po raz pierwszy w 1938 r. w piśmie „Wschód-Orient”. „Wsiewołod Iwanow (rosyjski filozof ruchu euroazjatyckiego – red.), głęboki myśliciel rosyjski, pisał: «Zawojewanija wsiegda byli dla nas ekwiwalentom gosudarstwiennoj siły» [Podboje zawsze były dla nas przejawem siły państwa]. Gen. Kuropatkin (minister wojny w latach 1889–1904 – red.) w swym dzienniku oblicza, że w ciągu 200 ostatnich lat Rosja prowadziła długi szereg wojen, ciągnących się w sumie 128 lat – z tej liczby wojny mające na celu rozszerzenie granic Rosji trwały w sumie 101 lat. Wojen obronnych prowadzono w tym czasie tylko cztery i trwały one w sumie zaledwie 4 i pół roku. Dane te, poparte tablicą rozwoju terytorialnego Rosji, sugerują wstępny pogląd, że wojny zaborcze Rosji są najwłaściwszym przejawem potęgi tego kraju” – pisze Bączkowski. Konkluzja jego rozważań jest gorzka: „Analizując wojny zaborcze Rosji, przekonamy się, że Moskwa z reguły podbijała narody bądź znajdujące się w stanie kompletnego upadku, bądź też niestawiające większego oporu”.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

 
 

 

 
 

 

 
 

 

Włodzimierz Bączkowski, „Rosja wczoraj i dziś. Studium historyczno-polityczne”, „Frontem do historii. Pisma prometejskie”, „Istota siły i słabości rosyjskiej”, red. Wojciech Kononczuk, Centrum Mieroszewskiego i Ośrodek Myśli Politycznej, 2023

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj