Moskwa przyznała się do "floty cieni"? Wymowne zachowanie rosyjskich myśliwców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 maja 2025, 10:04
Morze Bałtyckie Bałtyk państwa bałtyckie Szwecja Finlandia Gotlandia Estonia Łotwa Litwa Dania
Moskwa przyznała się do "floty cieni"? Wymowne zachowanie rosyjskich myśliwców/Shutterstock
Choć oficjalnie "flota cieni" transportujące m.in. rosyjskie surowce nie należy do Rosji, to nieformalnie większość obserwatorów łączyła te statki z Rosją. Teraz jednak Moskwa w pewien sposób potwierdziła swój związek z "flotą cieni". Chodzi o incydent w Zatoce Fińskiej, gdy estońska marynarka wojenna wyprowadziła na rosyjskie wody podejrzany tankowiec Jaguar. Rosyjskie siły powietrzne w odpowiedzi przyjęły "aktywną pozycję ochronną" wobec takiej jednostki – ocenił szef Sztabu Generalnego Estońskich Sił Zbrojnych gen. Vahur Karus.

Rosyjskie myśliwce osłaniały "flotę cieni"

Według dowódcy rosyjski Su-35 "osłaniał" tankowiec – odprowadzony wcześniej przez estońską marynarkę wojenną w stronę Rosji – przez ok. 2,5 godziny, a w trakcie tej operacji naruszył przestrzeń powietrzną Estonii oraz NATO przez około minutę.

W odpowiedzi na incydent myśliwce F-16 portugalskich sił powietrznych, stacjonujące w bazie Amari w ramach misji NATO Baltic Air Policing, wykonały lot rozpoznawczy.

Rosyjskie siły powietrzne, poza naruszeniem przestrzeni,"działały profesjonalnie, tj. nie wykonywały lotów na niskim pułapie" – przyznał gen. Karus, przedstawiając w programie telewizji ETV sekwencję zdarzeń, które miały miejsce we wtorek wieczorem w Zatoce Fińskiej.

Działania Estonii

Estońska marynarka wojenna przy wsparciu samolotu rozpoznawczo-patrolowego oraz śmigłowca eskortowała wówczas tankowiec Jaguar, zmierzający do Primorska w obwodzie leningradzkim i deklarujący Gabon jako państwo bandery. Władze Gabonu poinformowały jednak estońskie służby, że pozbawiły statek praw do pływania pod swoją banderą od 10 maja, po tym jak Wielka Brytania nałożyła na niego sankcje.

Gdy statek wpłynął do wyłącznej strefy ekonomicznej Estonii – tłumaczył gen. Karus – marynarka wojenna zaczęła wzywać jednostkę, by określić jej status. Zamiarem było skierowanie statku na kotwicowisko, aby sprawdzić banderę i ubezpieczenie. Mimo że statek nie odpowiadał na rozkazy, estońskie służby "nie miały zamiaru wejść na pokład jednostki" – podkreślił.

Uznano, że statek należy wyprowadzić z wód estońskich na rosyjskie, tak by uniknąć jakiegokolwiek zagrożenia dla podwodnej infrastruktury, w tym estońsko-fińskiego kabla energetycznego EstLink 1 o mocy 350 MW. Kabel EstLink 2 (o mocy 650 MW) został uszkodzony przez kotwicę innego tankowca Eagle S, należącego do rosyjskiej floty cieni pod koniec ub. roku w Boże Narodzenie. Jego naprawa ma zakończyć się w połowie lipca.

Estonia wręczyła Rosji notę dyplomatyczną

W związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej estońskie MSZ wezwało rosyjskiego chargé d'affaires w Tallinnie, by wręczyć mu notę dyplomatyczną. "Naruszenie przestrzeni przez rosyjski myśliwiec by chronić tankowiec floty cieni, jest realnym przykładem poważnego zagrożenia, jakie Rosja stwarza dla NATO, jako całości" – oświadczył szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj