„Każdego dnia możemy mówić o zakończeniu wojny w Donbasie oraz o zwrocie naszych terytoriów. Ale nie możemy rozmawiać o tym tak po prostu: musimy mówić o zwrocie naszych terytoriów. Mam na myśli jakieś zrozumiałe terminy” - powiedział prezydent na wspólnej konferencji prasowej z premierem Czech Andrejem Babiszem.

„Będziemy o tym rozmawiać. Będę podnosił tę kwestię” - oświadczył Zełenski. Dodał również, że na szczycie zamierza mówić m.in. o wyborach władz lokalnych w Donbasie.

„Są poważne sprawy, związane z bezpieczeństwem, z sytuacją humanitarną. Są pytania, związane z wyborami lokalnymi. Oznacza to, że powinniśmy mówić o przeprowadzeniu wyborów lokalnych dopiero po tym, gdy nie będzie tam żadnych militarnych, nielegalnych ugrupowań” - zaznaczył.

Czwórka normandzka to przywódcy Francji, Niemiec, Ukrainy oraz Rosji, którzy prowadzą rozmowy o uregulowaniu trwającego od 2014 r. konfliktu między wspieranymi przez Moskwę separatystami a siłami rządowymi w części obwodu donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy.

Zełenski wyraził nadzieję, że szczyt normandzki odbędzie się w najbliższych tygodniach. „Opowiedziałem panu premierowi o naszych wysiłkach na rzecz zakończenia wojny w Donbasie, odzyskania naszych terytoriów oraz o przygotowaniach do spotkania normandzkiego, do którego - jak oczekuję - dojdzie w najbliższych tygodniach” - podkreślił.

W poniedziałek Kreml potwierdził, że prezydent Rosji Władimir Putin przyjedzie do Paryża na szczyt na temat Donbasu 9 grudnia.

Przywódcy Francji, Niemiec, Ukrainy oraz Rosji spotkali się w sprawie konfliktu w Donbasie po raz pierwszy w Normandii w czerwcu 2014 roku, po raz ostatni tzw. czwórka normandzka obradowała w Berlinie w październiku 2016 roku. Jeśli dojdzie do spotkania 9 grudnia w Paryżu, będzie to jednocześnie pierwsze osobiste spotkanie Zełenskiego z Putinem.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)