Długo oczekiwana zmiana pokoleniowa w ukraińskiej armii. "To nie koniec zmian"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2021, 11:22
Ukraiński żołnierz w Donbasie
<p>Ukraiński żołnierz w Donbasie</p>/Shutterstock
Niedawne rotacje w ukraińskiej armii według krytyków prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wzmacniają szefa jego biura Andrija Jermaka. Z drugiej strony słychać głosy, że to długo oczekiwana zmiana pokoleniowa - pisze w piątek ukraińska redakcja BBC.

Portal podsumowuje, że w ostatnim czasie Zełenski przeprowadził rotacje na 16 kierowniczych stanowiskach w strukturach siłowych. Możliwe, że to jeszcze nie koniec zmian - dodaje.

W środę prezydent zmienił szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, dowódcę wojsk desantowo-szturmowych i dowódcę Operacji Połączonych Sił. Zaapelował o aktywniejsze wykonywanie zadań mających na celu modernizację ukraińskiej armii i stuprocentowe przygotowanie wojskowych do obrony Ukrainy w warunkach współczesnej wojny.

Dzień wcześniej dokonał zmiany na stanowisku naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych - generał Rusłan Chomczak został zastąpiony przez generała Wałerija Załużnego. Rzecznik prezydenta poinformował podczas briefingu, że Zełenski podjął taką decyzję, ponieważ "chce widzieć synergię" między Siłami Zbrojnymi Ukrainy i ministerstwem obrony, kierowanym przez Andrija Tarana.

W ubiegłym tygodniu zaś Zełenski zmienił szefa Służby Wywiadu Zagranicznego oraz dokonał zmian kadrowych w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy. W połowie miesiąca stanowisko opuścił wieloletni szef MSW Arsen Awakow. Możliwe, że jesienią dojdzie też do dymisji ministra obrony - przypuszcza BBC.

Komentatorzy wskazują, że rotacje nie oznaczają dogłębnej zmiany systemu przesiąkniętej biurokracją armii. Krytycy prezydenta widzą w tych zmianach wzmocnienie szefa biura prezydenta Andrija Jermaka. Ostrzegają o niebezpieczeństwie na tle zamkniętego procesu rozmów ze stroną rosyjską o Donbasie.

Redaktor naczelny portalu Censor.net Jurij Butusow ocenia, że dymisja Chomczaka to rezultat rosnącego wpływu Jermaka. Nie wiadomo, co będzie robić Jermak po otrzymaniu od Zełenskiego kolejnych dźwigni wypływu - dodaje.

Wojskowy ekspert Mychajło Samuś uważa z kolei, że w końcu dochodzi do zmiany pokoleniowej, otwierającej drzwi dla generałów z doświadczeniem bojowym lat 2014-2015. Ocenia, że takie zmiany powinny być przeprowadzone już dawno.

"Armia wymagała zmiany pokoleń, gdyż na czele stały osoby, które uczyły się w Związku Radzieckim. I dlatego wszystkie reformy (...) po prostu były blokowane przez mentalność starego pokolenia" - ocenia. Teraz - jak zauważa - do sił zbrojnych przyszła nowa fala generałów, którzy uczyli się w czasach niepodległej Ukrainy i którzy walczyli na wojnie w Donbasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj