Politolog: Celem Kremla jest cała Ukraina. Stan wojenny i sankcje wprowadzono za późno

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lutego 2022, 08:42
Czekamy na pierwsze doniesienia o starciach lądowych, które będą oznaczać, że zakończył się pierwszy etap ataku, czyli ostrzały artyleryjskie i powietrzne - powiedział PAP politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista od tematyki wschodniej Nedim Useinow.

Według niego, "kiedy wywiążą się pierwsze walki na lądzie, zaczną się ofiary ludzkie po obu stronach. Celem Kremla jest cała Ukraina" - dodał.

Nedim Useinow, pytany o wprowadzenie przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego stanu wojennego, powiedział że się tego spodziewał. "Oczekiwałem, więc nie jestem zaskoczony. Stan wojenny został wprowadzony zbyt późno, tak samo jak sankcje. Teraz już nic nie możemy zrobić, wszystko w rękach Putina" - oceniał.

W czwartek telewizja CNN, powołując się na ukraińską straż graniczną, przekazała, że wojska białoruskie również weszły na terytorium Ukrainy, przekraczając przejście graniczne w Senkiwce w obwodzie czernichowskim. Zdaniem politologa "wojska białoruskie są tylko z nazwy. Nie ma już niepodległej Białorusi, została tylko suwerenna na papierze" - dodał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj