Według Orłowa rano rosyjskie wojska po raz kolejny podeszły do rogatek miasta, a mieszkańcy, którzy zgromadzili się tam i zbudowali zapory, „przekonują (Rosjan), by nie wchodzili do miasta”.

„Doszło do spotkania. Przekonaliśmy ich, że elektrownia jest pod dobrą ochroną. Mieszkańcy nie wpuszczą ich ani na krok. Oni wycofali się i mają przekazać tę informację swoim dowódcom” – powiedział mer.

„Teraz jak nigdy musimy się zmobilizować, być razem, żeby wróg nie wszedł do miasta, gdzie znajduje się największa elektrownia w Europie” – poinformował urzędnik.

Na nagraniach wideo zamieszczonych w mediach społecznościowych przez przedstawiciela ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę i przez kanał NEXTA widać mieszkańców miasta i pracowników elektrowni, którzy stoją przed wjazdem do miasta (https://www.facebook.com/anton.gerashchenko.7/posts/4880014985418643 https://twitter.com/nexta_tv/status/1498958834882252801). Na drodze zbudowano zapory z samochodów, worków z piaskiem itp.

Reklama

Heraszczenko podał również, powołując się na Gwardię Narodową Ukrainy, że rosyjski desant złożony z ponad 20 śmigłowców leci w kierunku Południowoukraińskiej Elektrowni Jądrowej w obwodzie mikołajowskim na południu kraju.