Obrona Mariupola: mer miasta prosi o pomoc wojskową i otwarcie korytarza humanitarnego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 marca 2022, 17:19
Mariupol
<p>Mariupol</p>/X.com
O pomoc wojskową dla oblężonego Mariupola i otwarcie korytarza humanitarnego poprosił w piątek mer miasta Wadym Bojczenko. Oświadczył, że wojska rosyjskie, ostrzeliwując infrastrukturę stworzyły "blokadę humanitarną". Miasto jest bez wody i elektryczności.

Bojczenko powiedział agencji RBK Ukraina, że około 300 mieszkańców miasta zostało rannych. Jednocześnie mówił, że dokładnej liczby zabitych i rannych nie sposób określić, ze względu na nieprzerwany ostrzał wojsk rosyjskich.

Zapewnił, że oddziałów rosyjskich w mieście nie ma, a siły ukraińskie utrzymują obronę.

"Sytuacja jest bardzo trudna, ale się trzymamy. Mamy blokadę humanitarną, którą stworzyły wojska rosyjskie ostrzeliwując kluczową infrastrukturę. Jesteśmy bez ogrzewania, bez wody, praktycznie bez łączności. Kończą się nam produkty żywnościowe i leki" - powiedział.

"Ludzie siedzą dziewiątą dobę w piwnicach, w schronach. (Rosjanie) strzelają ze wszelkiego uzbrojenia: z Gradów, z artylerii ciężkiej, kilka razy nawet stosowali ostrzały z powietrza i bomby lotnicze" - powiedział Bojczenko.

Zaapelował, by Mariupol znalazł się na liście miast, gdzie utworzone będą korytarze humanitarne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj