Zełenski: Rosyjskie miny na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim mogą zatrzymać każdy statek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2022, 15:22
Wołodymyr Zełenski
<p>Wołodymyr Zełenski UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE</p>/PAP/EPA
Dowolny statek może paść ofiarą rosyjskich min na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim - powiedział w środę przed norweskim parlamentem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Uściślił, że może to być np. prom z Bułgarii lub Rumunii.

Zełenski zwrócił uwagę, że inwazja Rosji na Ukrainę stanowi też ryzyko dla granicy Norwegii z Rosją. "Agresja zaczęła się nie tylko na naszych granicach, ale wszędzie. Zapewne odczuwacie to również w Arktyce, gdzie Rosjanie mają teraz więcej sił niż wcześniej. Mam nadzieję, że miny nie będą dryfować w kierunku waszych mórz i fiordów" - powiedział Zełenski.

Podkreślił, że Ukraina nie ma wspólnej granicy z Norwegią, ale ma tego samego sąsiada - Rosję, "która sprzeciwia się naszym wspólnym wartościom". "Rosjanie zagrażają wolności i prawom człowieka" - dodał prezydent.

Zełenski zaapelował do władz Norwegii o kolejne dostawy broni. "Potrzebujemy pocisków przeciwokrętowych, systemów przeciwlotniczych i pojazdów opancerzonych" - wymienił. Obiecał, że "cała broń otrzymywana w ramach pomocy od innych krajów będzie używana wyłącznie w celach obronnych". Do tej pory rząd Oslo przekazał Ukrainie łącznie 4 tys. granatników przeciwpancernych, w tym o 2 tys. kolejnych poinformowano w środę.

Prezydent Ukrainy wezwał Norwegię do przyjęcia kolejnych sankcji wobec Rosji, gdyż to "jedyny sposób, aby Kreml dążył do pokoju". "Jestem pewien, że jako kraj przyznający Pokojową Nagrodę Nobla to rozumiecie" - zaznaczył. "Jestem przekonany, że norweskie firmy nie mogą uczestniczyć w tej machinie wojennej" - dodał.

Zełenski poprosił o zamknięcie norweskich portów dla rosyjskich statków. Sprawa budzi w Norwegii kontrowersje, rosyjskie kutry rybackie dostarczają ryby do norweskich portów i wpływają na rozwój norweskiego przemysłu rybnego.

Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że Norwegia może przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Europy. W ten sposób odniósł się do możliwości zwiększenia eksportu norweskiego gazu i ropy, mogącego zastąpić źródła rosyjskie.

Zaprosił także inwestorów z Norwegii do pomocy w odbudowie zniszczonego kraju.

Zełenski kilkukrotnie odwoływał się do historii stosunków norwesko-ukraińskich. Jak zauważył, pierwszym żołnierzem, który wraz z Armią Czerwoną wkroczył w październiku 1944 roku do miasta Kirkenes na północy Norwegii, był obywatel Ukrainy z miasta Sumy. "Dziś w obwodzie sumskim toczą się zaciekłe walki z Rosją" - zauważył Zełenski. Przypomniał również, że wikingowie dotarli do Kijowa.

Na zakończenie wyraził chęć zapożyczenia od Norwegii tradycyjnych pochodów, w dniu święta niepodległości (konstytucji), które przypada 17 maja.

Przemówienie prezydenta Ukrainy zostało nagrodzone przez norweskich parlamentarzystów długim aplauzem na stojąco. Była premier Norwegii Erna Solberg ocierała łzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj