Orban będzie przedstawiany jako przegrany. W rzeczywistości jednak wraca z tarczą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lutego 2024, 06:30
[aktualizacja 3 lutego 2024, 10:32]
Viktor Orban
Premier Viktor Orbán/Shutterstock
Premier Viktor Orbán z kilkumiesięcznej batalii na linii UE–Węgry–Ukraina nie wychodzi przegrany.

Spotkanie szefów MSZ Węgier i Ukrainy, które na początku tygodnia zorganizowano w Użhorodzie, zapowiada przynajmniej czasową poprawę relacji Kijów–Budapeszt. W rozmowach Pétra Szijjártó z Dmytro Kułebą wziął też udział „wiceprezydent” Andrij Jermak, osoba meblująca państwo ukraińskie. Najpewniej ustalano szczegóły wizyty Orbána w Kijowie. Działo się to tuż przed czwartkowym szczytem UE, na którym Budapeszt jednak nie zawetował pakietu 50 mld euro pomocy dla Ukrainy. I tuż po burzy, która przewaliła się przez UE po przecieku do „The Financial Times”, w którym unijni urzędnicy zasugerowali, że zagłodzą gospodarkę węgierską, jeśli Orbán nie ustąpi. Zagłodzą i uczynią z Węgier państwo UE drugiej kategorii. Bez prawa głosu.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU MAGAZYNU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj