W maju ruszy rosyjska ofensywa. Ukraina prosi USA o wsparcie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2024, 08:07
Rosja szykuje się do wielkiej ofensywy na Charków, wymuszając na Ukrainie pilną potrzebę wzmocnienia obrony powietrznej i lądowej przed zbliżającą się burzą. Andriej Jermak, kluczowy doradca prezydenta Ukrainy Zełenskiego, w dramatycznych słowach apeluje o amerykańską solidarność. Pomoc finansowa o wartości 60 miliardów dolarów, wciąż pozostaje w rękach Republikanów popierających Trumpa. 

Jermak odwołuje się do etosu Reagana

„Nie wierzę, że ktokolwiek, kto reprezentuje partię Ronalda Reagana, porzuci Ukrainę. Reagan rozumiał Związek Sowiecki i Rosję i każdy, kto rozumie, będzie kontynuował wsparcie dla naszych żołnierzy, bo wie, że dyktatorzy nigdy nie zatrzymują się, a muszą być zatrzymani” – powiedział najbliższy współpracownik Wołodymyra Zełenskiego.

Jermak liczy, że amerykańska pomoc dla Ukrainy zostanie w końcu uzgodniona. Chodzi o wart 60 mld dolarów pakiet pomocy, zablokowany w Kongresie USA przez Republikanów, bliskich Trumpowi, który w listopadzie będzie walczył o prezydenturę.

Szef biura Zełenskiego podkreślił, że Republikanie i ich kandydat do Białego Domu muszą pamiętać, że są partią Reagana i dalej wspierać Ukrainę, zwłaszcza w sytuacji, gdy Rosja przygotowuje się do dużej ofensywy w maju lub czerwcu.

Systemy obrony powietrznej potrzebne na wczoraj

Jej celem będzie najpewniej Charków, drugie co do wielkości miasto na Ukrainie, leżące tuż przy granicy z Rosją na północnym wschodzie kraju. W ostatnim czasie armia rosyjska wzmogła ataki na miasto, zwłaszcza na cele cywilne.

„Wiemy, że Putin przygotowuje nową falę mobilizacji i oceniamy, że nowe kontrofensywne działania Rosjan mogą się rozpocząć pod koniec maja lub na początku czerwca. Musimy być na to gotowi” – powiedział Jermak, podkreślając, że Ukraina krytycznie potrzebuje dodatkowych systemów obrony powietrznej.

Są one niezbędne zarówno do obrony miast, jak i linii frontu, gdzie siły rosyjskie powodują ogromne straty przy pomocy lotniczych bomb korygowanych. To stare sowieckie bomby, zaopatrzone w „skrzydełka”, które umożliwiają ich zrzucanie z odległości kilkudziesięciu kilometrów od linii frontu.

„Powtarzam, dla nas problemem jest czas. Chciałbym podkreślić, że jest to krytyczny moment i jest bardzo ważne, by pakiet (pomocy) został uzgodniony w tym miesiącu” – powiedział Jermak. 

rsp/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj