Rząd słoweński kontynuuje wprowadzanie ograniczeń, które pojawiły się już na początku tego tygodnia. Od poniedziałku na terenie Słowenii obowiązuje stan wyjątkowy, a od wtorku godzina policyjna od 21 do 6 rano.

We wtorek zakazano także przemieszczania się między regionami, ograniczono zgromadzenia, wprowadzono zdalną edukację dla większości uczniów, zamknięto bary i restauracje i nakazano noszenie maseczek poza budynkami.

Dozwolone będzie zamawianie dostaw jedzenie do domu, zarówno ze sklepów, jak i restauracji. Natomiast przedszkola nadal będą dostępne dla dzieci, których rodzice pracują i nie mogą im zapewnić całodniowej opieki. Jednocześnie Jansza wezwał pracodawców do wdrażania, w miarę możliwości, pracy online.

Premier wyjaśnił, że po tygodniu dokonana zostanie ocena sytuacji, ale pod uwagę brana jest także opcja ograniczenia wszelkiego ruchu osobowego do granic gmin.

W czwartek w dwumilionowej Słowenii odnotowano rekordowy dzienny przyrost zakażeń koronawirusem - 1663, zmarło pięć kolejnych osób. Wskaźnik wyników pozytywnych testów na obecność Sars-CoV-2 wynosi 25 procent.

W szpitalach przebywa 357 osób, 24 więcej niż dzień wcześniej. 62 pacjentów jest na oddziałach intensywnej terapii.

W sumie, jak podaje Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore, koronawiursem w Słowenii do tej pory zakaziło się 17 646 osób i stwierdzono 211 przypadków śmiertelnych.