„Mam nadzieję, że prezydent elekt Biden będzie nadal zwracał należytą uwagę na bezpieczeństwo państw bałtyckich, zwłaszcza w polityce obronnej państwa” - zadeklarował Nauseda w komentarzu przekazanym w niedzielę.

Prezydent Litwy ocenił, że za rządów prezydenta Donalda Trumpa „współpraca energetyczna rozwijała się pomyślnie”, i wyraził nadzieję, że jest potencjał „na jeszcze bardziej skuteczną współpracę w tym sektorze”.

Nauseda liczy również na to, że za prezydentury Bidena transatlantycki związek między UE i USA, który, jak podkreślił, „jest bardzo potrzebny w tym niespokojnym świecie”, zostanie wzmocniony i stanie się „jeszcze bardziej szczery”.

„Litwa zawsze była niezawodnym sojusznikiem i zawsze będzie wnosić największy wkład w uczynienie tych relacji niezawodnymi, silnymi, i konsekwentnymi” - podkreślił Nauseda.

Reklama

Prezydent wskazał, że zapowiedź Bidena, że nie chce dzielić, ale chce łączyć, jest niezwykle ważna „zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym”.

„Dzisiaj idea łączenia jest bardziej potrzebna niż kiedykolwiek samym Stanom Zjednoczonym i oczywiście demokracje zachodnie muszą szukać zrozumienia i konsensusu tam, gdzie problemy mają fundamentalne znaczenie” - powiedział prezydent, podkreślając, że „współczesny świat potrzebuje większego wkładu zachodniej demokracji”.

Większość Litwinów w wyborach prezydenckich w USA kibicowało Joe Bidenowi. Wskazuje na to wynik sondażu, który został przeprowadzony przed kilkoma tygodniami. Na pytanie, który z kandydatów byłby lepszy dla Litwy, 32,5 proc. respondentów wskazało na Bidena, 18,1 proc. na Trumpa. 49,5 proc. nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie.

Jak zaznacza dyrektor litewskiego Centrum Studiów Europy Wschodniej Linas Kojala, w odróżnieniu od Trumpa „Joe Biden jest bardziej przewidywalny, odwiedził też Litwę, więc nawet bez zgłębiania przez respondentów jego polityki” jest on bliższy Litwinom.Politolog Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego Kestutis Girnius podkreśla, że Litwini „bardziej popierają Bidena, bo obiecuje on ostrzejszą linię wobec Rosji, bardziej konsekwentne wspieranie polityki NATO wobec państw bałtyckich”.