"Od Bożego Narodzenia do 3 stycznia Dania będzie faktycznie zamknięta" - poinformowała Frederiksen. W tym okresie otwarte pozostaną jedynie sklepy spożywcze oraz apteki.

Od poniedziałku wszystkie szkoły przejdą na nauczanie zdalne. Od tego dnia nieczynne będą m.in. zakłady fryzjerskie oraz gabinety fizjoterapeutów.

Częściowe zamknięcie Danii nastąpiło już w środę, gdy we wszystkich 98 gminach zaczęły obowiązywać zaostrzone restrykcje. Polegają one na zamknięciu restauracji, które teraz mogą sprzedawać dania jedynie na wynos, a uczniowie starszych klas mają zapewnione nauczanie zdalne.

Pracodawcy publicznych instytucji mają odesłać do domów osoby niezajmujące kluczowych stanowisk. Zaleca się ograniczenie spotkań z rodziną do 10 osób. Takie samo ograniczenie obowiązuje także w przypadku zgromadzeń publicznych.

Reklama

W czwartek w Danii po raz kolejny odnotowano największą od początku pandemii liczbę zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniej doby było ich 3692 (łącznie 119 779), a liczba hospitalizowanych pacjentów stale rośnie. Obecnie jest ich 493, o 54 więcej niż w środę. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa 68 pacjentów. Na Covid-19 zmarło 957 osób.

Premier Frederiksen spodziewa się, że "styczeń i luty będą najtrudniejszymi miesiącami dla wszystkich Duńczyków".

Duńska policja zaapelowała do obywateli o powstrzymanie się w sylwestra od gromadzenia się w miejscach publicznych.

Daniel Zyśk (PAP)