Viktor Orbán domknął węgierski system medialny [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 lutego 2021, 09:08
Viktor Orban
<p>Viktor Orban</p>/Shutterstock
W nocy z niedzieli na poniedziałek na Węgrzech zamilkło Klubrádió, ostatnie w eterze niezależne radio o zasięgu ogólnokrajowym.

Kończąc swoją działalność na falach UKF (radio będzie działać tylko w internecie), dziennikarze przytoczyli słowa premiera Viktora Orbána z debaty w Parlamencie Europejskim z 11 września 2018 r., dzień przed uruchomieniem przeciwko Budapesztowi procedury w ramach art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. – Nigdy nie posunęlibyśmy się do tego, aby uciszać tych, którzy się z nami nie zgadzają – obiecywał wówczas Orbán.

Klubrádió musiało zamilknąć, bo Rada Mediów Narodowych odebrała mu koncesję. Rozgłośnia otrzymała zbyt wiele kar za łamanie standardów nadawania. W rzeczywistości Klubrádió karano pod byle pretekstem. System medialny faktycznie został przekształcony w konglomerat służący interesom partii rządzącej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: węgrymedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj