Kandydatem związanej z Angelą Merkel koalicji CDU/CSU na stanowisko kanclerza został Armin Laschet, premier najgęściej zaludnionego landu Niemiec, Nadrenii Północnej-Westfalii. Oczekuje się, że utrzyma on centrowy kurs obecnej kanclerz. Jednak niezbyt stabilna sytuacja wewnętrzna Niemiec może zmusić Lascheta do większego zaangażowania się w sprawy krajowe. A to będzie oznaczać wycofanie się Berlina z roli najważniejszego rozgrywającego w europejskiej polityce.

Jeśli nie Merkel to kto?

Reklama

Sondaże przedwyborcze wskazują na wzrost poparcia dla Zielonych. Jeśli wzrost poparcia będzie się dalej utrzymywał, Zieloni dołączą do rządu co najmniej jako bardzo ważny partner koalicyjny. Będzie to oznaczać zaostrzenie stanowiska wobec Rosji i Chin. Według Jacoba Kirkegaarda z Peterson Institute for International Economics „zapowiadałoby to, że merkantylistyczne podejście do polityki zagranicznej, które pod wieloma względami popiera Merkel, zwłaszcza wobec Chin, naprawdę dobiega końca”. Jednak ich kandydatka do objęcia pozycji kanclerza - Annalena Baerbock - nigdy nie zasiadała w rządzie na szczeblu federalnym ani landowym.

Kontrkandydatem Lascheta na stanowisko kanclerza Niemiec z ramienia partii SPD został Olaf Scholz, minister finansów w koalicji Merkel. Scholz ma największe wśród kandydatów doświadczenie w rządzeniu, ale socjaldemokraci w sondażach znajdują się dopiero na trzecim miejscu. Tak więc jego szanse na zostanie kanclerzem są raczej niewielkie.

Merkel lekiem na wszystkie bolączki UE?

W czasach kryzysów Unia Europejska zawsze szukała oparcia w Niemczech. Kanclerz Merkel wraz z ówczesnym szefem Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghim (obecnie premierem Włoch) pomogła przeprowadzić Europę przez kryzys zadłużeniowy w strefie euro. Decyzja Merkel, aby zezwolić na ograniczoną sprzedaż unijnego długu, z jednej strony otworzyła drogę do stworzenia unijnego funduszu naprawczego. Z drugiej strony wywołała spory wśród przedstawicieli bloku CDU/CSU. Fiskalne i gospodarcze wyzwania związane z wychodzeniem z pandemii również będą wymagały silnej ręki. Tarcia w koalicji rządowej mogą znacząc utrudnić rozwiązywanie bieżących problemów.

Jednym z najpoważniejszych wyzwań, z jakimi w ciągu kilku ostatnich lat mierzy się Europa, są napięcia geopolityczne, które co jakiś czas serwuje światu prezydent Rosji Władimir Putin. Merkel wielokrotnie opowiadała się za utrzymaniem przyjaznych stosunków z Moskwą i była tym europejskim przywódcą, z którym Putin rozmawiał. Jej następca będzie musiał odegrać podobna rolę w utrzymaniu kontaktów z Rosją w prawdopodobnie jednym z najtrudniejszych czasów od czasów zimnej wojny. Obecnie zachodni przywódcy ostrzegają przed ponownym pogorszeniem się stosunków z Moskwą w przypadku śmierci opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Czy komuś uda się zastąpić Angelę Merkel?

Będzie to o tyle trudne, że Niemcy po zjednoczeniu w 1990 roku stały się europejskim mocarstwem, które bardzo niechętnie przyjmuje aktywną postawę w innych międzynarodowych kwestiach niż handel.

Administracja prezydenta Joe Bidena szuka poparcia Berlina w sprawach dotyczących zarówno relacji z Chinami i Rosją, jaki i walki o kontrolę nad kluczowymi technologiami. Niemcy stoją przed wyzwaniem, jakim jest takie zbliżenie z Waszyngtonem, aby Unia Europejska jako blok składający się z 27 państw mogła znowu odgrywać większą globalną rolę.

A wyzwań na tym polu jest bez liku. Na kwestie związane z pandemią Covid-19 i brakiem szczepionek, które umożliwiłyby szybsze otwarcie unijnej gospodarki, czy wciąż odczuwanymi konsekwencjami wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, nakładają się nacjonalistyczne ciągoty części krajów członkowskich Wspólnoty.

Czas po jesiennych wyborach pokaże, czy następny kanclerz jest przygotowany do zbudowania takiego poziomu globalnej odpowiedzialności, który przystoi dominującej potędze ekonomicznej Europy. Udzielenie odpowiedzi na to pytanie przypadnie jednemu z szeregu kandydatów, którzy nie mają zbyt dużego doświadczenia w kształtowaniu polityki międzynarodowej.