UE zamknie przestrzeń powietrzną dla białoruskich linii lotniczych?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2021, 19:02
Zamknięcie przestrzeni powietrznej UE dla białoruskich linii lotniczych, uznanie białoruskiej przestrzeni powietrznej jako niebezpiecznej dla lotów cywilnych oraz rozszerzenie sankcji wobec reżimu białoruskiego - to zdaniem litewskiego prezydenta Gitanasa Nausedy decyzje, które mogą zostać podjęte przez UE wobec Białorusi.

Nauseda, wchodząc do budynku Rady Europejskiej w Brukseli, w którym odbędzie się szczyt unijny, powiedział, że zmuszenie samolotu Ryanair do lądowania w Mińsku było "aktem państwowego terroryzmu przeciwko europejskiej społeczności".

"Czas na retorykę i słowa minął. Potrzebujemy konkretnych działań, aby zmienić sposób postępowania tego bardzo niebezpiecznego reżimu. Jedną z możliwości jest zamknięcie przestrzeni powietrznej UE dla białoruskich linii lotniczych, także uznanie białoruskiej przestrzeni powietrznej jako niebezpiecznej dla lotów cywilnych oraz rozszerzenie sankcji wobec reżimu" - powiedział. Jego zdaniem, takie środki są potrzebne, aby zatrzymać białoruski reżim przed podobnymi działaniami.

Zaznaczył, że w tym kontekście położoną na Białorusi elektrownię atomową w Ostrowcu należy uznać za możliwą do wykorzystania broń geopolityczną przeciwko europejskiej społeczności. Zapowiedział, że podniesie tę sprawę na unijnym szczycie.

Samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku w niedzielę z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny.

Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”.

Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem w niedzielę wieczorem samolot dotarł do Wilna. Oprócz Pratasiewicza na pokładzie nie było także jego dziewczyny i – według białoruskiego opozycjonisty Pawła Łatuszki – jeszcze czterech innych osób.

Działania Białorusi potępiło w niedzielę wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”, domagały się też wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj