Hiszpańskie media: UE jest zależna od decyzji Putina. Europejczycy mogą to odczuć już tej zimy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 listopada 2021, 17:19
Gazociąg jamalski
<p>Gazociąg jamalski</p>/ShutterStock
Władze UE prowadziły w ostatnich latach politykę energetyczną, zwiększającą uzależnienie Europy od gazu ziemnego z Rosji, a teraz za to zapłacimy - twierdzą w czwartek hiszpańskie media.

Wskazują, że podczas tegorocznej zimy to od jej prezydenta, Władimira Putina, będzie zależało, czy ogrzejemy swoje domy.

Dzienniki “La Vanguardia” i “El Diario” zauważają, że w związku z kryzysem migracyjnym na polskiej granicy Alaksandr Łukaszenka zagroził wstrzymaniem przesyłu gazu ziemnego z Rosji do Europy. Zapowiedział, że zrobi tak w sytuacji, jeśli Polska zamknie swoją granicę.

Komentatorzy odnotowują, że “ostatni dyktator Europy” utrzymuje się przy władzy i eskaluje kryzys migracyjny przy wsparciu Kremla. Przypominają, że Łukaszenka pozwala m.in. na loty nad terytorium Białorusi rosyjskich bombowców.

“El Diario” wskazuje, że groźba Łukaszenki pojawia się w chwili, kiedy w Europie panuje największy od kilku dekad kryzys energetyczny, a Rosja ogranicza dostawy gazu ziemnego.

“Czy Putin może pozbawić Europę gazu?” - pyta z kolei hiszpański dziennik online 20 Minutos, zaznaczając, że scenariusz taki jest realny, ale w sytuacji wyjątkowej.

“Mimo tego Putin może sprawić, że zapłacimy za (energię – PAP) więcej” - napisał 20 Minutos, wskazując, że władze UE za bardzo uzależniły Europę od dostaw gazu ziemnego z Rosji.

Hiszpański portal odnotowuje, że dzięki “projektowi Nord Stream 2, w który bezpośrednio są zaangażowane Niemcy”, Rosja ma mocne karty w aktualnej grze geopolitycznej.

“To, czy podczas tegorocznej zimy będziesz mieć światło, zależy od Putina. To, czy będziesz mógł ogrzać swój dom, również. Władza jest w rękach Rosji w środku kryzysu energetycznego, który dotyka całą Europę (…). Kreml o tym wie i wykorzysta to jako swoją kolejną broń geopolityczną” - napisał 20 Minutos.

Portal zauważa, że wraz z nasilającym się konfliktem pomiędzy Algierią a Marokiem Hiszpania przestaje być “energetyczną wyspą”, która nie jest uzależniona od rosyjskiego gazu.

Przypomina, że zamknięcie przez Algier na przełomie października i listopada gazociągu Maghreb-Europa zwiększa konieczność poszukiwania przez Madryt innych źródeł surowca, wśród których najtańszą alternatywą, jak twierdzi 20 Minutos, jest obecnie rosyjski kierunek.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj