Niemieckie media o hipokryzji UE w ocenie Polski. Co ze zmarłymi w kanale La Manche?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 listopada 2021, 13:39
Imigranci na granicy polsko-białoruskiej, migranci, granica
<p>Imigranci na granicy polsko-białoruskiej, migranci, granica</p>/nieznane
UE "kręci nosem" na Polskę z powodu warunków panujących na granicy z Białorusią. A co ze zmarłymi w kanale La Manche? Hipokryzją jest ocenianie Polski za sposób, w jaki odpiera migrantów, których sprowadził Łukaszenka - pisze w "Suedeutsche Zeitung" Josef Kelnberger w tekście pod tytułem "Hipokryci".

"Istnieją powody, by krytykować polski rząd w wielu kwestiach - ale hipokryzją jest ocenianie za sposób, w jaki odpiera migrantów, których do granicy sprowadza autokrata Łukaszenka" - podkreśla autor. "Nieludzkie są te metody, nieludzki jest mur, który ma być teraz zbudowany? Europa powinna przyznać sama przed sobą: wszyscy jesteśmy Polakami" - uważa Kelnberger.

Publicysta zwraca uwagę, że "w środę w kanale La Manche utonęło 27 kobiet, mężczyzn i dzieci. Takich śmiałych przepraw w gumowych pontonach dokonują zwykle ludzie nieakceptowani przez UE, którzy ostatnią nadzieję upatrują w Wielkiej Brytanii - inną drogę zagradza im mur przed tunelem w Calais, zbudowany przez Francję i Wielką Brytanię".

Los 27 osób, "podobnie jak zgony na Morzu Śródziemnym lub na szlaku na Wyspy Kanaryjskie, jest częścią codzienności europejskiej polityki azylowej, która wspólnie formułuje wysokie wartości, ale w praktyce krajowej opiera się na izolacji" - zauważa Kelnberger.

Koalicja, która utworzy rząd w Niemczech - SPD, Zieloni i FDP - "zapowiedziała teraz więcej humanitaryzmu w niemieckich kwestiach azylowych. Ich godne pochwały reformy staną się jednak problemem, jeśli jeszcze więcej osób wyruszy z ich powodu do Europy, stanie przed zamkniętymi granicami i tym samym powierzy się przemytnikom" - pisze SZ.

Zdaniem autora "minimum, jakie UE musi zrobić, to znaleźć wspólny język i wspólne procedury w polityce migracyjnej. Rząd niemiecki powinien rozpocząć nowe rozmowy w tej sprawie. Wydaje się to beznadziejne, ale jest warte każdego wysiłku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj