Morawiecki w BBC: Rosja próbuje destabilizować UE, by doprowadzić do jej rozpadu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 grudnia 2021, 16:32
[aktualizacja 4 grudnia 2021, 16:52]
Mateusz Morawiecki
<p>Premier Mateusz Morawiecki</p>/PAP
Premier Mateusz Morawiecki w wyemitowanym w sobotę wywiadzie dla BBC World ostrzegł, iż Rosja próbuje na różne sposoby destabilizować Unię Europejską, aby doprowadzić do jej rozpadu, a jednym ze sposobów tej destabilizacji jest kryzys migracyjny.

Szef polskiego rządu mówił, że bezpośrednim sprawcą kryzysu migracyjnego jest przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka, ale ma on swojego mocodawcę.

"A jego mocodawca jest na Kremlu. Wszystkie elementy układanki razem wzięte nie przedstawiają zbyt dobrego obrazu. Istnieje zagrożenie dla Ukrainy, gromadzenie wojsk wokół Ukrainy, presja poprzez wszystkie kanały związane z energetyką, w szczególności ceny gazu i ropy. Rosja jest bardzo dobra w propagandzie i zwiększa swoją propagandę bardzo mocno w tych dniach. Próbuje wywierać ogromną presję na Unię Europejską, aby się rozpadła" - wskazywał Morawiecki.

Podkreślił, że Europa powinna "obudzić się z geopolitycznej drzemki", gdyż w niedługim czasie mogą mieć miejsce kolejne inspirowane przez Rosję kryzysy.

"Powinniśmy obudzić się z tej drzemki właśnie teraz, ponieważ nie jest jeszcze za późno na działanie. Złe rzeczy mogą wydarzyć się na przykład na Ukrainie lub może pojawić się kolejny ogromny problem migracyjny dla całej Europy. Na przykład biorąc pod uwagę dość nagłe wycofanie wojsk NATO z Afganistanu, Afgańczycy mogą próbować dostać się do Europy różnymi drogami i widzimy, że Łukaszenka i jego mocodawca otwierają teraz nowe szlaki dla nielegalnej imigracji" - mówił Morawiecki.

Wywiad został przeprowadzony w czasie wizyty polskiego premiera w Londynie 26 listopada, w trakcie której został on przyjęty przez szefa brytyjskiego rządu Borisa Johnsona.

"Mówienie o wystąpieniu Polski z UE jest dużą przesadą"

Premier Mateusz Morawiecki w wyemitowanym w sobotę wywiadzie dla BBC World podkreślił, iż mówienie o wystąpieniu Polski z Unii Europejskiej jest dużą przesadą, a Polska jest być może nawet bardziej praworządnym krajem, niż kilka innych państw członkowskich.

Zapytany o trwające spory pomiędzy Warszawą a Brukselą na temat praworządności, a także o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie prymatu konstytucji nad prawem unijnym, szef polskiego rządu zauważył, że nie jest to pierwsze takie orzeczenie w UE, bo podobne wyroki wydały w trybunały w Niemczech, Francji czy Hiszpanii.

"To jest właśnie sedno sprawy – kto jest panem losów Unii Europejskiej? Są nimi państwa członkowskie, to one są panami traktatu, Traktatu o Unii Europejskiej, więc jeśli są jakieś nowe kompetencje do przekazania Unii Europejskiej, to musi to nastąpić za pomocą traktatu. Właśnie teraz mamy do czynienia z sytuacją, że Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości UE twierdzą, że mają i te kompetencje, które są wymienione w traktacie, i te kompetencje, które nie są wymienione" - wyjaśnił Morawiecki.

Podkreślił, że Polska respektuje prawa człowieka. "Nie tylko szanujemy artykuł 2, ale także - jeśli porównamy Polskę i praworządność w Polsce i sposób, w jaki chcieliśmy naprawić i wzmocnić niezależność naszego sądownictwa do innych krajów, to zaryzykowałbym stwierdzenie, że jesteśmy jeszcze bardziej praworządnym państwem, niż kilku innych członków UE" - oświadczył premier. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj