Media: Wynik I tury wyborów parlamentarnych to sygnał ostrzegawczy dla Macrona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 czerwca 2022, 12:22
Emmanuel Macron
<p>Emmanuel Macron</p>/Shutterstock
Wyniki I tury niedzielnych wyborów parlamentarnych we Francji to sygnał ostrzegawczy dla prezydenta Emmanuela Macrona, którego koalicja nie osiągnęła znaczącej przewagi – pisze w poniedziałek dziennik „Le Figaro”. Francuskie media podkreślają historycznie niską frekwencję wyborczą.

"To ostrzeżenie dla szefa państwa. Po I turze wyborów parlamentarnych koalicja lewicy (Nupes - Nowa Ludowa Unia Ekologiczna i Społeczna), pod wodzą szefa (skrajnie lewicowej partii) Francja Nieujarzmiona Jean-Luca Melenchona, otrzymała 25,66 proc. głosów; to niewiele mniej niż prezydencka koalicja Razem (25,75 proc.). Dla prezydenta to niepowodzenie. Po raz pierwszy w historii V Republiki partia prezydencka nie wygrywa wyraźnie. Ten wynik jest wystarczający, by wezwanie do +pokory+ ludzi prezydenta" – pisze dziennik „Le Figaro”.

„Radykalna lewica (Nupes - PAP) przygotowuje się, aby zdecydowanie wejść do parlamentu” – podkreśla gazeta.

Krajowe media wskazują na historycznie niską frekwencję wyborczą: w niedzielę do urn poszło zaledwie 47,5 proc. uprawnionych Francuzów. To najniższa frekwencja wyborcza od 1958 r. – podkreślają komentatorzy.

„To niepokojący sygnał niezadowolenia z funkcjonującej demokracji” – wskazał politolog Benjamin Morel z uniwersytetu Paris 2 Pantheon-Assas na łamach „Le Figaro”.

„Le Monde” wskazuje, że koalicja prezydencka z dużym prawdopodobieństwem nie zdobędzie większości bezwzględnej w parlamencie, a to oznacza poważne przeszkody w reformowaniu kraju przez Macrona i jego obóz, w tym we wprowadzeniu kontestowanej społecznie reformy emerytalnej.

Według gazety sukces wyborczy osiągnęła Marine Le Pen, której skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe osiągnęło w niedzielę trzeci wynik. Le Pen z dużym prawdopodobieństwem będzie mogła stworzyć własny klub poselski w Zgromadzeniu Narodowym i znacząco zwiększy liczbę deputowanych w niższej izbie parlamentu.

Dziennik „Liberation” pisze o „mocnym powrocie lewicy na francuską scenę polityczną”, oceniając, że zjednoczona lewica pod szyldem Nupes może poważnie zagrozić liberalnej polityce Macrona.

Wskazuje również na „możliwe manipulacje i oszustwa” wynikające ze sposobu liczenia głosów przez MSW, którym kieruje Gerald Darmanin, polityk z otoczenia Macrona. Pierwsze sondaże po zamknięciu lokali wyborczych w niedzielę wskazywały na zwycięstwo Nupes w I turze, z kolei rezultaty podane przez MSW w nocy dały przewagę w wysokości 21 tys. głosów koalicji prezydenckiej.

„Liberation” wybija również porażkę wyborczą byłego ministra edukacji Jean-Michela Blanquera oraz prawicowego publicysty Erica Zemmoura, którzy nie przeszli do II tury wyborów parlamentarnych. Odbędzie się ona 19 czerwca.

Z Paryża Katarzyna Stańko

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj