Lewicowa koalicja Nupes pod przewodnictwem Melenchona zajęła drugie miejsce w wyborach, za blokiem prezydenta Francji Emmanuela Macrona, i będzie miała 131 deputowanych w niższej izbie parlamentu.

Zajmując trzecie miejsce w kwietniowych wyborach prezydenckich z 21,95 proc. głosów, szef Francji Nieujarzmionej (LFI) Melenchon ogłosił wówczas publicznie, że po wyborach parlamentarnych, w których liczył na uzyskanie większości, zostanie premierem. W związku z tym komentatorzy wskazują, że wynik Nupes jest poniżej oczekiwań polityków lewicy, a skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona uzyskała mniej deputowanych niż prawicowo-populistyczne Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen.

Reklama

Melenchon nie będzie też dalej deputowanym, ponieważ postanowił nie kandydować w swoim okręgu wyborczym Delta Rodanu, gdzie został wybrany w 2017 roku. Polityk przekazał swój okręg wyborczy eurodeputowanemu i szefowi swojej kampanii prezydenckiej Manuelowi Bompardowi.

Media zastanawiają się, czym będzie zajmował się nestor francuskiej lewicy Melenchon, 30 lat obecny na scenie politycznej, który sprawował funkcje deputowanego, senatora, europosła czy ministra ds. kształcenia ustawicznego w rządzie premiera Lionela Jospina.

Dziennik „Le Parisien” ujawnił, że na jesieni Melenchon obejmie szefostwo w think tanku zbliżonym do Francji Nieujarzmionej, La Boetie. Informacja ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona.

z Paryża Katarzyna Stańko