Projekt wzywał do "natychmiastowego i zauważalnego zwiększenia niemieckiego wsparcia pod względem ilościowym i jakościowym".

Poseł SPD Ralf Stegner określił wniosek jako zbędny i odniósł się do broni już dostarczonej Ukrainie. Zarzut, że rządowa koalicja działa niezdecydowanie "jest po prostu błędny i nie staje się lepszy przez powtarzanie" - oświadczył Stegner.

Z kolei wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej CDU/CSU Johann Wadephul podkreślił, że wobec częściowej mobilizacji Rosji, Ukraina potrzebuje teraz zdecydowanego wsparcia.

"To wymaga również dodatkowych systemów uzbrojenia, zwłaszcza transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty i czołgów z zapasów przemysłowych, które są gotowe do eksportu" - powiedział Wadephul agencji dpa.

Do tej pory żaden kraj NATO nie dostarczył Ukrainie zaprojektowanych na Zachodzie czołgów; kanclerz Olaf Scholz wciąż podkreśla, że Niemcy nie będą w tej kwestii działać same - przypomina ARD.

Z Berlina Berenika Lemańczyk