Propozycja KE przewiduje zakaz inwestowania w sektor górniczy, do którego trafia jedna czwarta zagranicznych inwestycji w Rosji.

Jeżeli plan Komisji poprą państwa członkowskie, to będzie to pierwsza próba uderzenia sankcjami w przemysł wydobywczy, który jak dotąd pomijały restrykcje ze względu na obawy, że wpłynie to negatywnie na globalne łańcuchy dostaw - pisze "FT".

Reklama

Rosyjski przemysł górniczy dostarcza na światowe rynki m.in. złoto, rudy żelaza, uranu i tytanu. W kopalnie w Rosji zainwestowały takie firmy i fundusze jak Glencore, BlackRock, Vanguard, czy UBS Asset Management.

Szef Glencore, Gary Nagle, powiedział we wtorek, że jego firma "będzie monitorować (rosyjski rynek) i podejmie stosowne kroki dotyczące sankcji", które mogłyby wpłynąć na jej inwestycje.

Jeden z rozmówców brytyjskiego dziennika powiedział, że propozycja KE jest wciąż dopracowywana, ale prawdopodobnie będzie ona przewidywać wyjątki dla pewnych produktów, mających strategiczne znaczenie dla globalnych rynków takich metali jak tytan i pallad.

Pakiet nowych sankcji będzie omawiany przez ambasadorów państw unijnych jeszcze w tym tygodniu, a jeśli będzie to konieczne - również przez przywódców krajów UE podczas szczytu, który odbędzie się w przyszły czwartek - przekazuje "FT". (PAP)