We wtorek w Stałym Przedstawicielstwie RP w Brukseli odbyło się seminarium na temat strategicznego partnerstwa UE-Ukraina. Ambasador Sadoś był pytany przy tej okazji przez dziennikarzy, na jakich poziomach odbywa się obecnie strategiczne zbliżenie Unii i Kijowa.

"Jest to proces, który odbywa się w tych dniach również w Brukseli. Pracujemy nad poszczególnymi wymiarami relacji Unii Europejskiej z Ukrainą. Te najważniejsze dziedziny to wsparcie humanitarne dla Ukrainy - potrzebujemy wsparcia dla uchodźców wewnętrznych na terenie Ukrainy, dla uchodźców wojennych w państwach członkowskich UE; musimy kontynuować wsparcie wojskowe, chcielibyśmy tutaj skuteczniej wykorzystać instrumenty, jakie Unia Europejska stworzyła - tzw. European Peace Facility, czyli fundusz, którego zadaniem miałaby być refundacja wydatków wsparcia wojskowego, czy unijna misja wojskowa dla Ukrainy na terenie Polski" - wyliczał polski dyplomata.

Reklama

Wskazał też pracę nad sankcjami. "Zakończyliśmy pewien etap prac. W tych dniach finalizujemy kolejny, dziewiąty pakiet sankcji, które mają realnie ograniczyć potencjał rosyjskiej maszyny wojennej" - podkreślił.

Kolejne zagadnienie, które wymienił Sadoś, to praca nad dokumentowaniem zbrodni wojennych i definicją prawną zbrodni agresji.

"Chcemy po wygraniu pokoju osądzić zbrodniarzy wojennych i polityków odpowiedzialnych za agresję. Musimy także pamiętać o unijnej perspektywie dla Ukrainy. To jest jedna z najbardziej istotnych kwestii, żeby proces akcesji, integracji postępował jak najszybciej. Stanowisko Polski jest takie, że ten proces powinien być jak najszybszy i jak najgłębszy" - przypomniał ambasador.

Dopytywany, jaki jest stosunek innych państw Unii do członkostwa Ukrainy w UE, odparł: "Ten stosunek zmienia się w pożądanym przez nas kierunku. Najpoważniejsze zmiany nastąpiły po 24 lutego (Rosja rozpoczęła w tym dniu pełnoskalową agresję wobec Ukrainy - PAP). Ale nie zmienia to faktu, że pozostaje przed nami jeszcze pewna praca - przekonanie jednego czy dwóch, czy trzech państw członkowskich, żeby wykorzystać ten historyczny moment i możliwie szybko zrealizować procesy, które w normalnych warunkach zajmowały być może nawet dekady, a teraz powinny być realizowane w znacznie szybszym czasie, we wspólnym interesie Europy, Unii Europejskiej, Ukrainy, Polski i innych państw członkowskich".

Zapytany, czy negocjacje akcesyjne rozpoczną się w pierwszej połowie 2023 roku, Sadoś powiedział: "Liczymy na szwedzką prezydencję w Unii Europejskiej (w pierwszej połowie 2023 r.). Liczymy, że Szwecja, która kiedyś z Polską stworzyła format Partnerstwa Wschodniego, teraz podobnie jak my ocenia okoliczności, w których się znajdujemy, i historyczną szansę, którą posiadamy".

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)