Europarlament. Są już przepisy wprowadzające unijne uznawanie rodzicielstwa. Teraz piłka po stronie państw członkowskich

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 grudnia 2023, 15:11
[aktualizacja 14 grudnia 2023, 15:13]
Rodzina. Rodzice rozmawiają z córką.
Rodzic w jednym kraju rodzicem w całej Unii./Shutterstock
Parlament Europejski przyjął w czwartek propozycję rozwiązań legislacyjnych opracowanych przez Komisję Europejską, które co do zasady mają zobowiązać państwa członkowskie do uznawania prawnego statusu "rodzica" osoby, posiadającej taki status w jednym z krajów UE. Za propozycją KE głosowało 366 eurodeputowanych; przeciw - 145; 23 wstrzymało się od głosu.

Projekt przepisów przewiduje, że gdy rodzicielstwo zostanie ustanowione przez kraj UE, pozostałe państwa członkowskie będą je uznawać. Jeśli chodzi o ustanowienie rodzicielstwa na poziomie krajowym, państwa członkowskie będą mogły zdecydować, czy np. zaakceptować macierzyństwo zastępcze, ale będą zobowiązane do uznania rodzicielstwa ustanowionego przez inny kraj UE, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, urodzone lub jakiego rodzaju rodzinę posiada.

Państwa członkowskie będą miały możliwość nieuznania rodzicielstwa, jeśli będzie to w oczywisty sposób niezgodne z ich porządkiem publicznym, choć będzie to możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach. Każdy przypadek będzie musiał być rozpatrywany indywidualnie.

Będzie specjalny certyfikat

Europosłowie poparli również wprowadzenie unijnego certyfikatu rodzicielstwa. Nie zastąpi on dokumentów krajowych, będzie mógł być używany zamiast nich i będzie dostępny we wszystkich językach UE oraz w formacie elektronicznym.

"Żadne dziecko nie powinno być dyskryminowane ze względu na rodzinę, do której należy lub sposób, w jaki się urodziło. Obecnie dzieci mogą stracić swoich rodziców z prawnego punktu widzenia, kiedy wjeżdżają do innego państwa członkowskiego. To niedopuszczalne. Dzięki temu głosowaniu zbliżamy się do celu, jakim jest zapewnienie, że jeśli jesteś rodzicem w jednym państwie członkowskim, jesteś rodzicem we wszystkich państwach członkowskich" - mówiła po głosowaniu nad regulacją posłanka sprawozdawczyni Maria-Manuel Leitao-Marques z frakcji socjaldemokratów.

PiS przeciwne ingerencjom w systemy wartości

Wcześniej, podczas debaty, europoseł PiS Kosma Złotowski zauważył, że wprowadzanie tych rozwiązań, to "próba ingerowania w porządki konstytucyjne państw członkowskich, brak szacunku dla tradycji i systemów wartości poszczególnych społeczeństw".

Jak przypomniał, zakres kompetencji wyłącznych przyznanych państwom członkowskim jest jasno określony w traktatach.

"Przestrzeganie tego podziału to kwestia fundamentalna dla sprawnego funkcjonowania Unii Europejskiej" – zaznaczył Złotowski, dodając, że jednym z takich obszarów wyłącznych kompetencji jest polityka rodzinna, która nie może być kształtowana przez Brukselę.

Polski polityk wskazał, że istnieją różne krajowe porządki konstytucyjne, które wynikają z doświadczeń historycznych, prawnych i politycznych suwerennych narodów. "Próba ingerowania w te porządki i narzucania definicji pojęć, takich jak rodzicielstwo, rodzina czy małżeństwo, to brak szacunku dla tych tradycji i systemu wartości poszczególnych społeczeństw" – podsumował eurodeputowany.

Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta przez państwa członkowskie UE, ponieważ prawo rodzinne należy do ich wyłącznych kompetencji.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj