Węgierskie media o ustępstwach Orbana na szczycie UE. Jedne chwalą nieprzejednaną postawę, inne wytykają słabość

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lutego 2024, 10:07
Unia Europejska Węgry Unia Europejska UE Węgry UE
Węgierskie media różnie oceniają czwartkowe porozumienie z UE/ShutterStock
Premier Węgier Viktor Orban znalazł się pod ogromną presją podczas unijnego szczytu i zgodził się na unijną pomoc finansową dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro – piszą węgierskie media po czwartkowym szczycie UE ws. Ukrainy.

Jednak w zależności od profilu, media niejednoznacznie oceniają kompromis osiągnięty w czwartek w Brukseli.

Rządowe media zachwalają częściowe zwycięstwo

Według prorządowego dziennika "Magyar Nemzet" to Unia Europejska została zmuszona do porozumienia przez twarde stanowisko Orbana. Gazeta podkreśla, że w konkluzjach szczytu zapisano m.in. coroczną dyskusję na temat finansowania, o co zabiegały Węgry.

Zdaniem "Magyar Nemzet" na Budapeszt wywierano ogromną presję przed szczytem, wraz z groźbą uderzenia w węgierską gospodarkę.

Opozycja ostrzega przed eskalacją konfliktu…

"Premier Węgier był pod ogromną presją zarówno przed jak i w trakcie spotkania (w Brukseli – PAP), a jego upór groził całkowitą izolacją Węgier we Wspólnocie" – ocenia z kolei opozycyjny dziennik "Nepszava".

Według gazety Orbanowi w rzeczywistości nie udało się przeforsować żadnego ze wcześniejszych żądań, choć wyniki zakulisowych negocjacji przywódców unijnych z węgierskim politykiem mogą być widoczne po jakimś czasie.

"Nadchodzące miesiące mogą ujawnić, czy takie zakulisowe porozumienie zostało zawarte na szczycie w Brukseli, czy też Viktor Orban zgodził się na długo odrzucany pakiet ukraiński bez żadnych ustępstw ze strony swoich partnerów" – dodaje "Nepszava".

lub studzi emocje

Portal tygodnika "Magyar Hang" podkreśla z kolei wagę braku otwartego szantażu wobec Węgier na szczycie w Brukseli.

"Ważne jest, że nie było mowy o tym, iż ktokolwiek chce odebrać Węgrom prawo głosu lub wywrzeć presję gospodarczą, jak wcześniej donosiła prasa, co węgierski rząd zinterpretował jako jawny szantaż, choć wszyscy temu zaprzeczyli" – komentuje portal.

Zaznacza jednak, że czwartkowe porozumienie "nie przybliżyło nas do funduszy UE, które zostały zamrożone".

Z Budapesztu Marcin Furdyna 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj