Po zamachu na premiera Słowacji Roberta Ficę najsilniejsza partia opozycyjna, Postępowa Słowacja (PS), zawiesiła na czas nieokreślony kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Szef PS Michal Szimeczka powiedział, że bezskutecznie namawiał szefów wszystkich ugrupowań parlamentarnych do wspólnego wystąpienia.
Szimeczka już godzinę po ataku na premiera w środę powiedział, że jego partia zawiesza działalność polityczną, w tym odwołał zapowiedzianą na wieczór tego dnia demonstrację w obronie niezależności mediów publicznych. Dodał, że wstrzymuje na czas nieokreślony kampanię wyborczą swego ugrupowania.
Po zamachu na Ficę większość słowackich polityków zaapelowała o pojednanie. Zaproponowano m.in. ograniczenie wpisów pod wpisami w mediach społecznościowych. W innym tonie wypowiedział się za to przewodniczący najmniejszej partii koalicji rządowej, nacjonalistycznej Słowackiej Partii Narodowej (SNS) Andrej Danko - ocenił, że Słowacja stoi na progu wojny politycznej, a winą obarczył partie opozycyjne i liberalne media.
Z Bratysławy Piotr Górecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Jolanta Nabiałek
<p>Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.</p>
Zobacz
||
