Były minister rządu Orbana przegrał wybory na burmistrza Budapesztuw. Trwa ponowne przeliczanie głosów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 czerwca 2024, 12:12
Budapeszt, Węgry
Trwa zażarta walka o fotel burmistrza Budapesztu/Shutterstock
Węgierska Narodowa Komisja Wyborcza (NVI) zarządziła ponowne przeliczenie nieważnych głosów w wyborach na burmistrza Budapesztu. Różnica między sprawującym od 2019 roku urząd Gergelyem Karacsonyem a Davidem Vitezym wyniosła kilkaset głosów.

Karacsony pokonał Vitezyego ledwie 324 głosami, czyli różnica wyniosła 0,04 proc. Na obu kandydatów zagłosowało po ponad 370 tys. wyborców. Przez długi czas to Vitezy był na prowadzeniu. Kandydaci zamienili się miejscami po podliczeniu ponad 90 proc. głosów.

Vitezy zwrócił uwagę na dużą liczbę głosów nieważnych, których ostatecznie było ponad 24,5 tys. Według kandydata część głosów w ponad 200 lokalach wyborczych, które powinny zostać uwzględnione, potraktowano jako głosy nieważne.

Problematyczne karty wyborcze

Kandydatka rządzącego w kraju Fideszu Alexandra Szentkiralyi, żona ministra obrony i była rzeczniczka gabinetu Viktora Orbana, wycofała się z wyścigu na kilka dni przed wyborami, popierając Vitezya. Nie było jednak czasu wydrukować nowych kart do głosowania, więc nazwisko Szentkiralyi przekreślono na już przygotowanych kartach. 

Protest wyborczy Vitezy'ego

Jak uważa Vitezy, na części kart nie dokonano skreśleń lub dokonano ich niedokładnie, co wprowadzało wyborców w błąd. Ponowne liczenie nieważnych głosów będzie miało miejsce w piątek rano i ma zakończyć się jeszcze tego samego dnia.

Polityczne życiorysy Karacsony'ego i Vitezy'ego

Od czasu, kiedy Karacsony w 2019 roku został burmistrzem stolicy z poparciem sojuszu partii opozycyjnych, był on ostro atakowany przez Fidesz. W kampanii wyborczej przed niedzielnymi wyborami samorządowymi poparł go m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

David Vitezy, ekonomista, były sekretarz stanu ds. transportu w rządzie Orbana, był w latach 2010-2014 dyrektorem generalnym operatora transportu miejskiego w Budapeszcie – BKK. Choć był kandydatem opozycyjnej LMP, to media już kilka miesięcy przed wyborami spekulowały, że ostatecznie może uzyskać poparcie Fideszu.

Z Budapesztu Marcin Furdyna 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj