Partia Le Pen i Republikanie wystawią wspólnych kandydatów w 70 okręgach wyborczych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 czerwca 2024, 11:03
Francja
Partia Marine Le Pen porozumiała się z republikanami sprawie wspólnych kandydatów w przyspieszonych wyborach do parlamentu/shutterstock
Eric Ciotti, szef Republikanów we Francji, ogłasza 'historyczne' porozumienie z Bardellą, mimo że jego partia go wyklucza. To pierwszy przypadek, gdy przywódca partii gaullistowskiej przerwał 'kordon sanitarny' wobec skrajnej prawicy, budząc kontrowersje na francuskiej scenie politycznej.

Historyczne porozumienie RN z Republikanami

Bardella określił porozumienie z szefem Republikanów Erikiem Ciottim, jako "historyczne" i dodał, że chce uzyskać w wyborach jak najsilniejszą większość. Przy czym, porozumienie Ciottiego z RN zostało odrzucone przez biuro polityczne Republikanów, a on sam wykluczony z partii, jednak Ciotti nie uznaje tej decyzji.

Mówiąc o "porozumieniu z Republikanami" Bardella powiedział, że dotyczy ono kilku punktów: "obrony siły nabywczej, przywrócenia porządku i bezpieczeństwa oraz radykalnego ograniczenia potoków migracyjnych". O problemie siły nabywczej politycy mówią w odniesieniu do problemu rosnących kosztów energii, żywności i transportu.

Kandydaci RN w wyborach

Bardella nie podał nazwisk kandydatów z 70 okręgów. Jednak wiceszef jego partii Sebastien Chenu powiedział w telewizji France 2, że jest wśród nich np. były dziennikarz prawicowej telewizji CNews, Guillaume Bigot. Chenu zapewnił, że na liście, która w całości opublikowana będzie w weekend, znajdzie się też była deputowana prezydenckiej partii Odrodzenie. Francja podzielona jest na 577 okręgów wyborczych.

Biuro polityczne Republikanów wyklucza Ciottiego

Tymczasem biuro polityczne Republikanów zatwierdziło wcześniejszą decyzję o wykluczeniu Ciottiego. On sam powtarza, że jest prawowitym szefem partii wybranym przez jej zwolenników. Ciotti jest pierwszym przywódcą partii, kontynuującej tradycje gaullistowskie, który przerwał "kordon sanitarny" - zasadę, że skrajna prawica nie jest dopuszczana do współpracy, nawet na poziomie lokalnym.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj