Peter Pellegrini został zaprzysiężony na nowego prezydenta Słowacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2024, 19:21
Napięte nastroje towarzyszyły inauguracji prezydentury Petera Pellegriniego w Bratysławie. Zwiększone środki bezpieczeństwa podjęte po niedawnej próbie zamachu na premiera, a także bojkot opozycji związany z zaproszeniem przedstawiciela ambasady Rosji, nie odebrały jednak mocy przemówieniu nowego prezydenta, który apelował o jedność i podkreślał potrzebę pokoju w kontekście wojny na Ukrainie.

Przed gmachem Filharmonii w Bratysławie, gdzie odbywało się zaprzysiężenie nowej głowy państwa, policja rozmieściła dużą liczbę funkcjonariuszy, także po cywilnemu. Wokół budynku zainstalowano mobilne barierki.

Po zaprzysiężeniu Pellegrini zrezygnował z planowanego wcześniej spaceru z Filharmonii do katedry św. Marcina na uroczyste nabożeństwo Te Deum. Zwiększone środki bezpieczeństwa są związane z próbą zamachu na premiera Słowacji Roberta Ficę, do której doszło 15 maja br. po wyjazdowym posiedzeniu rządu.

Zaprzysiężenie bez opozycji 

W ceremonii uczestniczyli dyplomaci i zaproszeni goście, wśród nich byli były prezydent Czech Milosz Zeman i były premier Czech, z pochodzenia Słowak Andrej Babisz, którzy wspierali Pellegriniego w kampanii prezydenckiej. Z udziału w uroczystości zrezygnowali posłowie z opozycyjnego ruchu Słowacja byłego premiera Igora Matovica, którzy protestowali w ten sposób przeciwko zaproszeniu przedstawiciela ambasady Rosji.

Pellegrini o wojnie w Ukrainie

Odnosząc się do wojny na Ukrainie, Pellegrini powiedział, że trwająca przez dziesięciolecia pewność pokoju zniknęła. "Musimy mieć pewność, że zrobimy wszystko, aby osiągnąć pokój i nigdy nie pozwolimy na dalszą ekspansję konfliktu zbrojnego poza nasze granice. Pragnienie pokoju jest naturalne i nie jest pochwałą agresora" - powiedział nowy prezydent Słowacji.

W kampanii przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi jeszcze jako przewodniczący parlamentu i lider współrządzącej partii Głos – Socjaldemokracji (Hlas-SD), Pellegrini bronił decyzji premiera Roberta Fico o wstrzymaniu pomocy wojskowej dla Ukrainy z dostaw państwowych.

Apel nowego prezydenta o jedność i silne państwo

Nowo zaprzysiężony prezydent wezwał obywateli kraju do jedności i "zjednoczenia się", wspominając w tym kontekście m.in. o konsensusie istniejącym przy zakładaniu Czechosłowacji w 1918 r. Podkreślił również potrzebę silnego państwa, które będzie w stanie zadbać o swoich obywateli. "Nie udało nam się zjednoczyć. Słowacja jest podzielona. Musimy zburzyć mur, jesteśmy jedną Słowacją" - powiedział.

W poniedziałek Pellegrini uda się na nieformalny szczyt UE, gdzie będzie reprezentować rannego premiera. Zapowiedziano też, że jeszcze w czerwcu prezydent Słowacji odwiedzi Czechy.

Piotr Górecki (PAP)

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj