Co dalej z LNG z Kataru? UE może stracić ważnego dostawcę gaz

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 grudnia 2024, 11:14
Tankowiec LNG w porcie w Rotterdamie
Tankowiec LNG w porcie w Rotterdamie/shutterstock
Bruksela chce wymusić na Katarze zmianę dotychczasowej polityki dotyczącej pracy przymusowej i poprawę działań na rzecz środowiska. Katarski minister energetyki Saad al-Kaabi w rozmowie z "Financial Times" zapowiedział całkowite wstrzymanie dostaw LNG do krajów bloku, czytamy na stronie radia RMF. 

UE chce zwalczać pracę przymusową

Katar zareagował tak na tegoroczną zamianę unijnej dyrektywy nakazującej firmom z Unii Europejskie dokładną kontrolę całego łańcucha dostaw pod kontem ewentualnego przymusowego wykorzystywania pracowników oraz zbadaniem czy kontrahenci stosują się do przepisów dotyczących ochrony  środowiskowa. Europejskie spółki są zobowiązane do przeciwdziałania taki procederom, a dostawcy naruszający prawo zostaną obłożeni karą w wysokości nawet 5 proc. całkowitej wartości przychodów.

Katar "nie blefuje"

Saad al-Kaabi w wywiadzie dla "Financial Times” stwierdził, że utrata „5 proc. wygenerowanych przychodów” zmusi Katar do całkowitego wycofania się z dostaw skroplonego gazu do krajów Unii Europejskiej. Szef katarskiego ministerstwa energetyki stwierdził, że „nie blefuje" i, że "nikt nie pogodziłby się z utratą takich pieniędzy". Dodał, że Wspólnota powinna poważnie zastanowić się nad swoją dyrektywą.

Trump chce "wygryźć" innych unijnych dostawców gazu

Emirat był do niedawna głównym dostawcą LNG dla gazoportu w Świnoujściu. Jednak ostatnio Polska więcej błękitnego paliwa sprowadzała ze Stanów Zjednoczonych, a po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa ten wolumen może jeszcze bardziej wzrosnąć. Prezydent-elekt domaga się bowiem zwiększenia importu amerykańskich węglowodorów przez państwa Unii Europejskiej. 

Amnesty International oskarża

Od lat władze Kataru są na celowniku Amnesty International. Organizacja zarzuca emiratowi ograniczenie wolność słowa i zgromadzeń. Emigranci przyjeżdżających z Azji Południowo-Wschodniej doświadczają wielu nadużyć. Są między innymi zagrożeni pracą przymusową i wyzyskiem. Nie mogą też składać oficjalnych skarg na pracodawców, ani otrzymać odszkodowań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj