Prawie 55 lat po wprowadzeniu przez prezydenta Lyndona B. Johnsona wszechstronnego programu Great Society (wielkie społeczeństwo), który miał poprawić kondycję życia Amerykanów w obszarach takich jak zdrowie, wyżywienie czy edukacja, 15 proc. społeczeństwa pozostaje poniżej granicy ubóstwa. Tyle samo, ile na początku działania programu. Różnica jest w liczbach – 15 proc. to teraz 46,5 mln osób, w tym 16,1 mln dzieci. Oraz w wydatkach. W czasach Johnsona koszty pomocy społecznej stanowiły około jednej trzeciej wydatków rządu federalnego, dziś to już ponad dwie trzecie. Ameryka zdaje się przegrywać wojnę z biedą.

>>> CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP