Borys: Ważny test gospodarczy dla nowego prezydenta USA to przyjęcie pakietu stymulacyjnego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 listopada 2020, 21:32
Biały Dom
<p>Biały Dom</p>/ShutterStock
Pierwszy ważny test gospodarczy dla nowego prezydenta USA to przyjęcie nowego pakietu stymulacyjnego dla gospodarki na ok. 10 proc. PKB do 11 grudnia - napisał na Twitterze prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys po informacji, że w wyborach prezydenckich w USA zwyciężył Joe Biden.

Agencja Associated Press i telewizje CNN, NBC oraz Fox News ogłosiły w sobotę, że kandydat Demokratów na prezydenta USA pokonał w wyborach ubiegającego się o reelekcję Donalda Trumpa i zostanie 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Z tej okazji szef PFR napisał, że "pierwszy ważny test gospodarczy dla nowego prezydenta to przyjęcie nowego pakietu stymulacyjnego dla gospodarki na ok. 10 proc. PKB do 11.12".

"Brak dwupartyjnego (bipartisian) porozumienia oznaczać będzie tzw. zamknięcie rządu" - czytamy we wpisie.

Izba Reprezentantów, w której większość mają Demokraci, przegłosowała 2 października br. ustawę o kolejnym pakiecie stymulacyjnym dla amerykańskiej gospodarki, wartym 2,2 bln dolarów. Regulacja ma jednak małe szanse na wejście w życie, bowiem przeciwni jej są Republikanie, mający większość w Senacie. Pierwszy z pakietów stymulacyjnych, o rekordowej wartości 2 bln dol. czyli ok.10 proc. PKB USA, został podpisany przez prezydenta USA Donalda Trumpa pod koniec marca.

W USA trwa wciąż zliczanie głosów, media oceniają jednak, że przewaga Demokraty jest tak duża, iż może on być pewien liczby głosów elektorskich, która gwarantuje mu prezydenturę. AP przyznała wygraną Bidenowi w Pensylwanii (20 głosów elektorskich) oraz w Arizonie (11). Telewizja Fox łącznie daje Demokracie 290 głosów elektorskich.

Ostateczne wyniki ze wszystkich stanów będą znane prawdopodobnie za kilka tygodni. Prezydent Trump w wydanym oświadczeniu napisał, że wybory jeszcze się nie zakończyły; jego obóz zapowiada walkę podczas ponownych przeliczeń głosów w Georgii i Wisconsin oraz utrzymuje, że w procesie wyborczym dochodziło do fałszerstw. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj