Decyzję o "zielonym świetle" dla szczepionki podjęto po czwartkowym panelu zewnętrznych doradców FDA. Przy stosunku głosów 17:4 opowiedział się on za użyciem w nagłych przypadkach szczepionki przeciwko koronawirusowi Pfizera. Zdaniem ekspertów korzyści z użycia preparatu są większe niż ryzyko, jakie stwarza dla osób w wieku 16 lat i starszych, które mają być objęte szczepieniami.

Pierwsze osoby mają być w USA zaszczepione na Covid-19 już w trakcie weekendu. Docelowo władze USA planują, że w grudniu preparat otrzyma 20 milionów Amerykanów, w styczniu kolejne 30, a w lutym 50.

Pfizer deklaruje, że do końca roku może dostarczyć dawki potrzebne do zaszczepienia 12,5 mln Amerykanów. Moderna, która powinna uzyskać zezwolenie od FDA w ciągu tygodnia - dla 10 mln mieszkańców USA.

Efekty powszechnych szczepień pozwalające na luzowanie restrykcji na życie społeczne spodziewane są w marcu. Spadek liczby hospitalizacji, co znacznie odciąży działające na granicy amerykańskie szpitale, prognozowany jest jednak wcześniej.

Na wiosnę - jak informowało ministerstwo zdrowia - szczepionka na koronawirusa powinna być dostępna dla każdego w USA. Będzie ona darmowa, a przy dystrybucji rząd współpracuje z firmami kurierskimi Fedex oraz UPS. Prezydent Donald Trump twierdzi, że szczepionka spełnia "złote standardy" bezpieczeństwa i doprowadzi do zakończenia epidemii.

Reklama

W Stanach Zjednoczonych szczepionki będą dystrybuowane przez istniejący już federalny system do gubernatorów stanów, którzy sami zdecydują, gdzie najpierw powinny być kierowane.

Wśród ekspertów panuje konsensus, że jako pierwsi zaszczepić powinni się pracownicy służby zdrowia oraz osoby w domach opieki. Każdy stan ma w USA osobne podejście - np. Alabama i Alaska planują równocześnie szczepić pracowników służby zdrowia i rezydentów domów spokojnej starości, w Pensylwanii priorytetowo traktowana będzie na początku jedynie ta pierwsza grupa.

Żaden inny kraj świata nie został tak boleśnie dotknięty przez epidemię jak Stany Zjednoczone. Na Covid-19 zmarło ponad 294 tys. Amerykanów, u ponad 15,8 milionów testy na koronawirusa dały wynik pozytywny. W grudniu liczba hospitalizowanych osób z zakażeniem SARS-CoV-2 utrzymuje się na poziomie ponad 100 tys., a pogarszająca się sytuacja epidemiczna skłania lokalne i stanowe władze do przywracania ograniczeń w zakresie takim jak na wiosnę.

Jak tłumaczy agencja Associated Press, po otrzymaniu pierwszej dawki szczepionki organizm wykazuje częściową odporność, ale do pełnej potrzeba drugiej dawki trzy tygodnie później. Nie jest jasne, jak długo trwa wzmocnienie systemu immunologicznego.

Szczepionka - jak kontynuuje AP - chroni przed Covid-19, ale nie jest wiadomo, czy powstrzymuje rozprzestrzenianie się wirusa. Trwają badania które mają odpowiedzieć na to pytanie, ale na razie zaszczepieni nadal powinni nosić maseczki i zachować dystans.

Według badań ostatniej fazy testów klinicznych szczepionek, preparat firm Pfizer i BioNTech ma 95 proc. skuteczności, a przygotowywana we współpracy z amerykańskim Narodowym Instytutem Zdrowia (NIH) substancja Moderny - 94,1 proc. FDA zapowiadała, że dopuści do użycia szczepionki przeciwko Covid-19 które mają udowodnioną ponad 50 proc. skuteczność.

Wcześniej szczepionkę Pfizera i BioNtecha dopuściły do użycia Wielka Brytania, Bahrajn, Kanada i Meksyk.