Biały Dom: Trump potępia przemoc "najmocniej jak się da"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2021, 08:14
Demonstracje pod Kapitolem
<p>USA/ AP: Szef policji Kapitolu złoży rezygnację 16 stycznia</p> <p>Szef policji Kapitolu Steven Sund złoży rezygnację 16 stycznia w związku ze środowymi wydarzeniami w siedzibie amerykańskiego Kongresu - poinformowała w czwartek agencja AP, powołując się na źródła. Wcześniej dymisji Sunda zażądała szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.</p> <p>Sund oświadczył w czwartek, że policja przygotowana była na pokojową demonstrację zwolenników prezydenta Donalda Trumpa i nie spodziewała się brutalnego ataku. Dodał, że w czasie swojej 30-letniej służby policyjnej nie doświadczył czegoś tak wstrząsającego.</p> <p>Podczas zamieszek na Kapitolu funkcjonariusze sił federalnych, odpowiedzialni za ochronę Kongresu, pozwolili zwolennikom urzędującego szefa państwa na szturm na Kapitol, przez co parlamentarzyści musieli uciekać.</p> <p>Przedstawiciele straży Kapitolu anonimowo przyznają, że było ich zbyt mało, by odeprzeć tłum, narzekają także na brak koordynacji działań. Sund utrzymywał, że napór protestujących był przytłaczający, a podległe mu oddziały były atakowane.</p> <p>W starciach rannych zostało blisko 50 funkcjonariuszy, zmarło czterech demonstrantów. (</p>/PAP
Prezydent Donald Trump potępia przemoc "najmocniej jak się da". Ta, do której doszło w środę na Kapitolu, była "przerażająca i karygodna" - oświadczyła w czwartek rzeczniczka Białego Domu Kayleigh McEnany.

"Prezydent i administracja potępiają to (przemoc) najmocniej jak się da" - przekazała na konferencji prasowej McEnany poświęconej środowemu wtargnięciu na Kapitol zwolenników prezydenta.

Reprezentantka Białego Domu oceniła, że wydarzenia w Kongresie "są nie do zaakceptowania, a tym którzy złamali prawo, powinny być postawione zarzuty".

"Zatrudnieni w Białym Domu ludzie pracują, by zapewnić uporządkowane przekazanie władzy. Teraz nastał czas, by Ameryka się zjednoczyła, by się zjednoczyć w odrzuceniu przemocy, którą widzieliśmy" - wezwała McEnany.

"Powiem jasno - przemoc, której doświadczyliśmy wczoraj w stolicy naszego kraju, była przerażająca, karygodna i sprzeczna z amerykańskim duchem" - stwierdziła McEnany.

Na konferencji prasowej w Białym Domu rzeczniczka nie odpowiadała na pytania dziennikarzy.

USA: Szef policji Kapitolu złoży rezygnację 16 stycznia

Szef policji Kapitolu Steven Sund złoży rezygnację 16 stycznia w związku ze środowymi wydarzeniami w siedzibie amerykańskiego Kongresu - poinformowała w czwartek agencja AP, powołując się na źródła. Wcześniej dymisji Sunda zażądała szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.

Sund oświadczył w czwartek, że policja przygotowana była na pokojową demonstrację zwolenników prezydenta Donalda Trumpa i nie spodziewała się brutalnego ataku. Dodał, że w czasie swojej 30-letniej służby policyjnej nie doświadczył czegoś tak wstrząsającego.

Podczas zamieszek na Kapitolu funkcjonariusze sił federalnych, odpowiedzialni za ochronę Kongresu, pozwolili zwolennikom urzędującego szefa państwa na szturm na Kapitol, przez co parlamentarzyści musieli uciekać.

Przedstawiciele straży Kapitolu anonimowo przyznają, że było ich zbyt mało, by odeprzeć tłum, narzekają także na brak koordynacji działań. Sund utrzymywał, że napór protestujących był przytłaczający, a podległe mu oddziały były atakowane.

W starciach rannych zostało blisko 50 funkcjonariuszy, zmarło czterech demonstrantów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj