Blinken: Sankcje Chin są bezpodstawne. Pekin chce zastraszyć obrońców praw człowieka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 marca 2021, 08:33
Sekretarz stanu USA Antony Blinken ocenił w sobotę jako "bezpodstawne" sankcje zastosowane przez Chiny wobec dwóch amerykańskich osobistości oficjalnych zaangażowanych w krytykę represji wobec muzułmańskiej mniejszości Ujgurów w chińskim Regionie Autonomicznym Sinciang.

"Próby Pekinu zastraszenia i zmuszenia do milczenia tych, którzy bronią praw człowieka i podstawowych swobód, przyczynią się jedynie do nasilenia uwagi społeczności międzynarodowej na ludobójstwie i zbrodniom przeciwko ludzkości dokonywanych w Sinciangu" - głosi oświadczenie sekretarza stanu.

Blinken wezwał Pekin do "położenia kresu pogwałceniom praw człowieka wobec Ujgurów i innych mniejszości etnicznych i religijnych" oraz do "uwolnienia osób arbitralnie przetrzymywanych".\

Władze chińskie ogłosiły w sobotę sankcje, w tym zakaz wjazdu do Chin, wobec przewodniczącej amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolnosci Religijnej Gayle Manchin i wiceprzewodniczącego tej komisji Tony'ego Perkinsa.

Sankcje Pekin zastosował również wobec podkomitetu ds. międzynarodowych praw człowieka kanadyjskiej Izby Gmin i deputowanego do tej Izby Michaela Chonga.

Była to odpowiedź na wcześniejsze sankcje wobec szeregu osobistości chińskich zastosowane przez USA i Kanadę, a także UE i Wielką Brytanię, w związku z represjami chińskimi wobec Ujgurów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj