Sankcje, które zakazują amerykańskim bankom kupować rosyjskie obligacje od tamtejszego banku centralnego, państwowego funduszu kapitałowego i ministerstwa finansów, mogą też wpłynąć na spadek notowań rubla i "przymrozić gospodarkę" Rosji - podaje Reuters, cytując przedstawiciela administracji.

Skala retorsji będzie zależała od tego, jak na sankcje zareaguje Kreml i czy będzie on "eskalował napięcia" - dodał rozmówca Reutera. Zapewnił też, że pakiet sankcji związanych z rosyjskimi obligacjami został tak skonstruowany, by nie przynieść negatywnych skutków dla rynków finansowych.

AFP podaje ponadto, również powołując się na przedstawiciela amerykańskiej administracji, że część sankcji nałożonych na Moskwę jest i pozostanie utajniona.

Portal informacyjny Axios pisze, że skala retorsji na jaką zdecydował się Biały Dom, obliczona jest na to, by Rosja zapłaciła "dużą cenę ekonomiczną" za swoje postępowanie, zwłaszcza, że nakładane wcześniej restrykcje "nie powstrzymały coraz bardziej agresywnego i autorytarnego (prezydenta Władimira) Putina".

Axios podkreśla, że sankcje, które wejdą w życie 14 czerwca, utrudnią bardzo rosyjskiemu rządowi pozyskiwanie funduszy na rynkach finansowych.

Ministerstwo finansów Rosji poinformowało po ogłoszeniu amerykańskich retorsji, że Centralny Bank Federacji Rosyjskiej zapewnił, iż jest gotowy użyć wszelkich instrumentów, aby zagwarantować finansową stabilność kraju.

Resort spraw zagranicznych Rosji zagroził, że reakcja Moskwy na sankcje USA będzie „nieodwracalna”, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił, że Rosja odpowie na nie "według zasady wzajemności”.

Wcześniej w czwartek Biały Dom ogłosił, że prezydent USA Joe Biden podpisał rozporządzenie wykonawcze, nakładające dodatkowe sankcje na Rosję w związku z jej ingerencją w amerykańskie wybory i ataki hakerskie na agencje rządowe USA z ubiegłego roku, wyznaczanie przez Kreml nagród za ataki na żołnierzy amerykańskich w Afganistanie i próby ingerencji w wybory w USA w 2020 roku. Sekretarz stanu Antony Blinken poinformował, że to także reakcja na próbę otrucia oraz uwięzienie antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Na mocy tego rozporządzenia ministerstwo finansów Stanów Zjednoczonych zakazuje amerykańskim instytucjom finansowym przeprowadzania transakcji na rynku pierwotnym rosyjskimi obligacjami wyemitowanymi po 14 czerwca i upoważnia rząd USA do poszerzenia sankcji związanych z długiem publicznym.

Ogłoszony w czwartek pakiet sankcji opracowywany jest od pierwszych dni objęcia władzy w styczniu przez nową administrację. Biały Dom regularnie apelował o cierpliwość w tej sprawie i zapewniał, że Rosja zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za ubiegłoroczny atak hakerski, kiedy to - poprzez oprogramowania platformy SolarWinds - włamano się do wielu agencji rządowych USA, w tym m.in. Departamentu Skarbu, Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Departamentu Stanu oraz do Pentagonu. (PAP)