"Prezydent (Biden) wielokrotnie jasno mówił, że wielkie narody nie kryją swoich błędów; przyznają je otwarcie i starają się je naprawiać z przejrzystością" - napisał Blinken w wydanym oświadczeniu. Dodał, że USA mają ambicję walczyć z "niesprawiedliwością rasową" zarówno w kraju, jak i za granicą i zamierzają "przewodzić poprzez przykład".

Komunikat jest reakcją na przyjęcie we wtorek przez Radę Praw Człowieka ONZ rezolucji nt. systemowego rasizmu przeciwko czarnoskórym osobom w kontekście policji i służb porządkowych na całym świecie. Blinken zaprosił na oficjalną wizytę specjalnych sprawozdawców ONZ ds. rasizmu i problemów mniejszości.

"Odpowiedzialne państwa nie mogą unikać badania ich dorobku praw człowieka. (...) Zachęcam wszystkie państwa członkowskie ONZ, by dołączyły do USA w tym wysiłku i konfrontacji z plagą rasizmu, dyskryminacji rasowej i ksenofobii" - wezwał dyplomata.

Jak zauważa agencja AP, wezwanie Blinkena zdawało się być adresowane do krajów takich jak Chiny i Rosja, które stale odrzucają oskarżenia o dyskryminację mniejszości etnicznych.

Reklama