Kellogg: Trump chce końca wojny w Ukrainie, ale nie zamierza ustępować Putinowi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2025, 12:55
Władimir Putin i Donald Trump
Kellogg: Trump chce końca wojny w Ukrainie, ale nie zamierza ustępować Putinowi/shutterstock
Prezydent elekt USA Donald Trump chce "jak najszybciej" doprowadzić do zakończenia wojny na Ukrainie, ale nie zamierza ustępować przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi - powiedział specjalny wysłannik Trumpa ds. Ukrainy i Rosji emerytowany generał Keith Kellogg.

Zakończenie wojny w Ukrainie

"Myślę, że ludzie powinni wiedzieć, że nie próbuje on niczego dać Putinowi ani Rosjanom. Próbuje ocalić Ukrainę i zachować jej suwerenność i dopilnuje, aby było to uczciwe i sprawiedliwe" – oświadczył Kellogg w środowym wywiadzie dla telewizji Fox News.

Ocenił, że "największym błędem" ustępującego prezydenta USAbyło to, że przez ponad dwa lata nie negocjował z Putinem. Administracja Trumpa "planuje stworzyć warunki dla prezydenta", aby mógł rozmawiać zarówno z prezydentem .

Kellogg dodał, że jego celem "osobistym i zawodowym" jest znalezienie rozwiązania konfliktu w ciągu 100 dni od 20 stycznia, kiedy ma nastąpić inauguracja Trumpa.

Wstąpienie Ukrainy do NATO

Wcześniej sam prezydent elekt oświadczył, że rozumie emocje Rosji, która sprzeciwia się wejściu Ukrainy do NATO. "Rosja miałaby wtedy kogoś (z ) tuż za progiem" – powiedział Trump. Według niego Moskwa i Kijów "zawarły porozumienie", które odpowiadało obu stronom, które jednak zostało złamane przez Bidena gdy powiedział, że Kijów powinien móc przystąpić do sojuszu.

Uniemożliwienie Ukrainie przystąpienia dojest jednym z głównych żądań Rosji związanych z rozpoczęciem negocjacji o zawieszeniu broni. Wśród żądań jest także wycofanie wojsk ukraińskich z niezajętych przez wojska rosyjskich części obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego. Ponadto Putin żąda, aby Kijów uznał te regiony i Krym za rosyjskie, a także potwierdził status kraju wolnego od broni nuklearnej - przypomniał portal Moscow Times. Zełenski zapowiadał natomiast, że dla porozumienia dyplomatycznego Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa w stosunku do kontrolowanych przez siebie terytoriów, a Kijów nie zamierza zrzec się utraconych regionów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj