Według gazety Lufthansa rozważa też zwrócenie się do Komisji Europejskiej ze skargą w sprawie korzystania przez LOT z pomocy państwowej.

Na mocy obowiązującej obecnie umowy samoloty Lufthansy dowożą z różnych lotnisk w Niemczech i w innych krajach europejskich do Frankfurtu pasażerów, rozpoczynających tam dalekodystansowe rejsy liniami Condor.

Wspomniane źródła twierdzą, że nie zapadły jeszcze decyzje co do wypowiedzenia umowy i złożenia unijnej skargi. Lufthansa nie chce publicznie komentować sprawy - zaznacza "SZ".

Reklama

Niemiecki dziennik uważa za wątpliwe, by bez podwożenia pasażerów rejsami Lufthansy, Condor był w stanie wykorzystywać z zyskiem swoją flotę maszyn dalekiego zasięgu.

"Lufthansa nie chce nawet pośrednio wspierać konkurentów, takich jak LOT, którzy chcą się szybko rozwijać i z którymi tak czy inaczej zostanie skonfrontowana" - podkreśla "SZ".

Jak wyjaśnia, podstawą skargi do KE byłoby domniemane złamanie unijnej zasady, że państwo może udzielić danemu przedsiębiorstwu pomocy finansowej tylko raz na 10 lat i to wyłącznie w ramach wsparcia jego sanacji lub restrukturyzacji. KE zgodziła się w 2014 roku na dokapitalizowanie przez polski rząd zagrożonego wówczas upadłością LOT-u.

Gazeta przypomina, że w 2018 roku powstał państwowy holding PGL, obejmujący LOT oraz firmy, które świadczą usługi na jego rzecz. Jak informował prezes PGL i LOT Rafał Milczarski, kupienie Condora ma być sfinansowane przez polskie konsorcjum bankowe.

Należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa PGL ogłosiła w ostatni piątek podpisanie umowy przejęcia niemieckiej linii lotniczej Condor.

>>> Czytaj też: LOT zawiesza rejsy do Pekinu. Z powodu koronowirusa samoloty nie polecą do 9 lutego