Lewicowy rząd Słowacji zrobił mieszkańcom prezent z okazji rocznicy aksamitnej rewolucji. Od wczoraj za darmo koleją mogę jeździć dzieci do lat 15, studenci do 26. roku życia i emeryci powyżej 62 lat.

Bezpłatne podróże pociągami przysługują też osobom utrzymującym się z renty inwalidzkiej. Z darmowej kolei mogą korzystać nie tylko Słowacy, ale też obywatele całej Unii – m.in. młodzi studiujący w Bratysławie czy Koszycach - pisze „Gazeta Wyborcza”. W tym celu trzeba będzie wyrobić sobie specjalną imienną kartę. Za darmo będzie można jeździć pociągami drugiej klasy państwowego przewoźnika ZSSK i prywatną koleją RegioJet.

Darmowa kolej to jeden z punktów socjalno-ekonomicznego pakietu lewicowego rządu Roberta Ficy, który został przyjęty w październiku. Wśród zapowiedzianych zmian znajduje się też m.in. obniżka cen gazu dla odbiorców indywidualnych oraz podwyżka minimalnej pensji i emerytury.

Rząd spodziewa się, że darmowe przejazdy spowodują wzrost liczby pasażerów kolei, dlatego od połowy grudnia uruchomi dodatkowe 103 składy. Według rządowych szacunków, koszt całego programu to około 13 mln euro rocznie. Eksperci uważają jednak, że po uwzględnieniu nowych połączeń, darmowa kolej może kosztować co najmniej 30 mln euro.

Choć opozycja oskarża Fica, że kolejowa rewolucja to tylko chwyt wyborczy, rząd nie ma zamiaru ugiąć się pod presją polityków. Co roku słowacki rząd musi dopłacać do kolei ok. 100 mln euro. W pociągach zajętych jest średnio jedynie 25 proc. miejsc – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej"