Nowa administracja USA utrzyma restrykcje na przyjazdy ze Strefy Schengen

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2021, 08:15
Nowa administracja utrzyma restrykcje na przyjazdy ze Strefy Schengen, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Brazylii - przekazała w poniedziałek Jen Psaki, która od 20 stycznia będzie rzeczniczką Białego Domu. Wcześniej prezydent Donald Trump ogłosił, że przestaną one obowiązywać 26 stycznia.

Nowa administracja utrzyma restrykcje na przyjazdy ze Strefy Schengen, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Brazylii - przekazała w poniedziałek Jen Psaki, która od 20 stycznia będzie rzeczniczką Białego Domu. Wcześniej prezydent Donald Trump ogłosił, że przestaną one obowiązywać 26 stycznia.

"Przy pogarszającej się sytuacji pandemicznej i bardziej zaraźliwymi mutacjami pojawiającymi się na świecie, to nie jest czas na znoszenie restrykcji na międzynarodowe podróże. Zgodnie z radą naszego medycznego zespołu, administracja (Bidena) nie zamierza znosić tych restrykcji 26 stycznia" - napisała Psaki na Twitterze.

Zapowiedziała, że ekipa Joe Bidena planuje "wzmocnić środki ochrony zdrowia publicznego związane z podróżami międzynarodowymi".

Trump poinformował w poniedziałek, że od 26 stycznia zniesione będą restrykcje wjazdu do Stanów Zjednoczonych obejmujące większość podróżnych przybywających ze strefy Schengen, Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz Brazylii.

Władze USA ograniczenia te nałożyły w marcu. Zgodnie z nimi, zakazane jest wpuszczenie na terytorium Stanów Zjednoczonych większości osób bez amerykańskiego paszportu, które w ciągu 14 dni przed przylotem do USA przebywały w Strefie Schengen, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Brazylii. Departament Stanu USA przewiduje pewne wyjątki, związane z ochroną zdrowia czy bezpieczeństwem narodowym. Obejmują one także niektórych europejskich inwestorów, naukowców, studentów czy dziennikarzy.

Ogłoszony przez Trumpa koniec restrykcji przypada na ten sam dzień, w którym wchodzą w życie nowe wymagania nakazujące okazanie negatywnego testu na Covid-19 dla prawie wszystkich pasażerów międzynarodowych linii lotniczych przybywających do Stanów Zjednoczonych. Krok taki zatwierdziło 12 stycznia amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC).

Linie lotnicze miały nadzieję, że nowe wymogi dotyczące testów doprowadzą do zniesienia restrykcji, które ograniczyły ruch lotniczy z niektórych krajów europejskich nawet o 95 procent. W ostatnich dniach naciskali w tej sprawie wysokich rangą urzędników Białego Domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj