W ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały o zakończeniu działalności – z końcem czerwca br. – spółki PKS Częstochowa, jednego z kilkunastu takich państwowych przewoźników. Kolejne doniesienia dotyczyły zakupu przez PKP SA częstochowskiego dworca PKS, aby zapewnić firmie środki, a także o planach Ministerstwa Aktywów Państwowych ws. włączenia państwowych PKS-ów w struktury PKP SA.

„Pracowaliśmy nad tym projektem nie od wczoraj; współpraca z PKP SA nie urodziła się na kamieniu. Dobrze, że dochodzi do tego mariażu i dobrze, że łączy się potencjał PKP z PKS Częstochowa. Dobrze, że PKS Częstochowa będzie miał dodatkowy zastrzyk finansowy – to pozwoli mu stanąć na nogi” – skomentował w poniedziałek pytany o sprawę podczas wizyty w Częstochowie minister Adamczyk.

„Ufam, że program dofinansowania przewozów autobusowych będzie tutaj działał w regionie – bo to zależy od samorządów. A jeżeli będzie działał, to i PKS Częstochowa będzie miał pracę” – powiedział PAP minister infrastruktury. Dopytywany o ostateczną formułę połączenia państwowych przewoźników autobusowych z grupą PKP zastrzegł jednak, że nie chce jeszcze mówić o szczegółach.

Spółka PKS Częstochowa SA (jednoosobowa spółka Skarbu Państwa) jest dotąd największym operatorem komunikacji autobusowej w północnej części woj. śląskiego – i jednym z kilkunastu nadal państwowych PKS-ów w kraju. Wiosną 2018 r. ze względów finansowych zlikwidowała jednak bądź ograniczyła znaczną część swoich przewozów komercyjnych. Potem pojawiały się informacje o jej coraz trudniejszej sytuacji.

Pod koniec czerwca częstochowski klub radnych „Wspólnie dla Częstochowy” rozesłał mediom pismo kierowane do szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych. Samorządowcy odwołali się w nim do informacji nt. likwidacji PKS Częstochowa i zakończenia prowadzenia przezeń działalności 30 czerwca br. Samorządowcy prosili wicepremiera Jacka Sasina o interwencję ws. utrzymania funkcjonowania PKS Częstochowa lub jego następcy prawnego, świadczącego usługi transportowe dla mieszkańców.

Reklama

Wraz z początkiem epidemii PKS w Częstochowie – już wtedy w likwidacji - informowało o ograniczeniach w funkcjonowaniu komunikacji autobusowej. W czerwcu spółka przywróciła część połączeń. W wykazie połączeń realizowanych od 15 czerwca br. znajdowało się ok. 75 różnych kursów. W ostatnich dniach na stronie przewoźnika umieszczono wykaz kursów realizowanych od 1 lipca – z blisko 80 pozycjami.

Pod koniec czerwca pojawiły się informacje nt. zakupu przez Polskie Koleje Państwowe SA częstochowskiego dworca PKS – co miałoby pozwolić znajdującemu się w trudnej sytuacji przedsiębiorstwu, pozyskać niezbędne środki finansowe.

Przed tygodniem "Dziennik Gazeta Prawna” pisał, że w MAP powstała koncepcja ratowania państwowych PKS-ów, które miałyby utworzyć dywizję autobusową w ramach grupy PKP, a procesem łączenia ich działalności miałby się zająć warszawski PKS Polonus.

W sierpniu ub. roku PKS Częstochowa podawało, że nie jest dysponentem ani beneficjentem rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, przeznaczonego dla gmin, powiatów i województw oraz ich związków, w celu dopłat do linii autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Z funduszu skorzystały dotąd m.in. powiat kłobucki i niektóre gminy, zlecając PKS Częstochowa kursy.