Zapomnijcie o tym, że nowe auta elektryczne są drogie w zakupie i różnica w cenie zwróci się najwyżej w niskich kosztach ładowania auta w nocy lub z fotowoltaiki. Dzięki dopłatom z programu Mój Elektryk, uruchamianym właśnie przez firmy leasingowe, wynajem długoterminowy auta elektrycznego wychodzi dużo (naprawdę dużo) taniej od wynajmu porównywalnej wersji benzynowej lub Diesla. Niższe koszty ładowania będą tylko dodatkową oszczędnością. Nowy program NFOŚiGW ma szansę dorównać popularnością dopłatom do fotowoltaiki z programu Mój Prąd i choć leasing z dopłatą dopiero rusza, fundusz i rząd już myślą o zwiększeniu jego budżetu.

W racie wynajmu długoterminowego mamy już wszystkie koszty związane z posiadaniem samochodu, od sfinansowania jego zakupu, przez pokrycie kosztu utraty wartości, aż po pakiet ubezpieczeń, serwis, czy auto zastępcze na czas naprawy. Po stronie wynajmującego jest tylko tankowanie lub ładowanie auta. Dlatego cena wynajmu to jeden z najlepszych sposobów na pokazanie rzeczywistych różnic w kosztach posiadania samochodu elektrycznego względem spalinowego. I jak to porównanie wypada?

Największa w Europie i Polsce (54 tys. aut we flocie tylko w naszym kraju) firma zajmująca się wynajmem długoterminowym samochodów – Arval, przeliczyła już swoje stawki za e-samochody z uwzględnieniem dopłat z programu Mój Elektryk. WysokieNapiecie.pl zestawiło je z kosztami wynajmu porównywalnych aut spalinowych − w obu przypadkach koszty dotyczą wynajmu na 36 miesięcy i limitu 15 tys. km rocznie (każde kolejne 5 tys. km przebiegu kosztuje tam kilkadziesiąt złotych więcej). Powiedzieć, że to porównanie zaskakuje, to jakby nic nie powiedzieć. Naszym zdaniem to może być początek elektromobilnej rewolucji na polskich drogach.

Elektryczny kompakt o 23% tańszy od Yarisa

Najtańszego elektryka z oferty wynajmiemy już za 999 zł netto miesięcznie. To kompaktowy crossover Citroen e-C4. Niewiele więcej zapłacimy za mniejszego Opla Mokkę-e (1079 zł) i Peugeota e-2008 (1149 zł). Wszystkie trzy powstały na tej samej platformie koncernu Stellantis i mają tę samą baterię (o pojemności użytkowej 45 kWh), ładowaną z mocą 100 kW DC lub 11 kW AC oraz silnik o mocy 136 KM i 260 Nm momentu obrotowego. Ich zasięg homologacyjny znacznie przekracza 300 km, co w większości wypadków będzie oznaczać rzeczywisty zasięg na poziomie przynajmniej 250 km. Ładowanie na 100 km jazdy na stacji o mocy 100 kW zajmie ok. 15 minut.

Porównanie cen długoterminowego wynajmu samochodów spalinowych i elektrycznych / Wysokie Napięcie

Jak te ceny wypadają na tle spalinowej konkurencji? Jak będą przyznawane dotacje do aut elektrycznych? Czy Mój Elektryk podbije rynek? Czy Kowalski skorzysta na dotacjach? Czy używane elektryki utrzymają cenę? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl