O'Leary powiedział w Wiedniu, że dla jego linii ostateczny rezultat negocjacji w sprawie brexitu nie ma znaczenia - Ryanair odczuje konsekwencje wyjścia W. Brytanii z UE w mniejszym stopniu niż inne linie lotnicze, ponieważ jest zarejestrowany w Unii Europejskiej. "Brexit znacznie boleśniej dotknie linie lotnicze zarejestrowane w W. Brytanii" - podkreślił.

Za najlepsze rozwiązanie O'Leary uznał okres przejściowy w relacjach W. Brytanii z Unią Europejską, w którym "Londyn zastanowi się jeszcze raz i jednak pozostanie w UE". Wyraził też opinię, że gdyby w W. Brytanii zorganizowane zostało drugie referendum, jego wynik byłby inny niż ten z 2016 roku, ponieważ w głosowaniu wzięłoby udział więcej młodych ludzi. "Ale doprowadziłoby to także do większej liczby problemów politycznych w W. Brytanii" - przyznał.

>>> Polecamy: Loty na Wyspy Brytyjskie będą rzadsze. A to znaczy, że droższe

Ryanair przejął właśnie pełną kontrolę nad liniami Laudamotion, które założył były austriacki kierowca Formuły 1 Nikki Lauda. Linie Laudamition poinformowały we wtorek, że Ryanair kupił w końcu grudnia ub.r. 100 proc. ich udziałów. Szczegółów finansowych nie ujawniono. W marcu 2018 r. Ryanair stał się właścicielem 24,9 proc. Laudamotion, a później zwiększył swój udział w tych liniach do 75 proc.

Laudamotion jako filia Ryanair zapowiada ekspansję - zwiększenie liczby samolotów z 19 do 25 latem br. i do 40 w roku finansowym 2021/2022 oraz uruchomienie nowych połączeń z Wiednia, Stuttgartu, Duesseldorfu i Palma de Mallorca.

>>> Czytaj też: Brexit kontra polski biznes. Odpowiadamy na najważniejsze pytania przedsiębiorców